"Baba Jaga": Baśń? Horror!

Twórcy filmu "Baba Jaga" - na ekranach polskich kin od 24 marca - odwołują się do lęku, jaki budziła w nas w dzieciństwie czarownica, w Polsce nazywana Babą Jagą. Obecna w dawnych wierzeniach, stała się m.in. bohaterką jednej z baśni braci Grimm (1837). Tym razem przedstawiona jest we współczesnej scenerii, a zła czarownica, zgodnie z konwencją horroru, ma postać krwiożerczego demona.

Lucy Boynton w scenie z filmu "Baba Jaga"

Młoda aktorka Lucy Boynton ("Młodzi przebojowi"), znana z serialu "Prawdziwa historia rodu Borgiów", tym razem mierzy się z niełatwym gatunkiem, jakim jest horror. Przypomnijmy, że właśnie od horroru zaczynała swą karierę Drew Barrymore ("Krzyk"), a Chloë Moretz ("Carrie") dzięki horrorowi wyraźnie umocniła swą gwiazdorską pozycję. Boynton występuje u boku Katee Sackhoff, która ma już doświadczenie w pracy nad tym gatunkiem ("Oculus", 2013).

Reklama

Nastoletnia Chloe (Boynton), opuszczona przed laty przez rodzinę, dorasta w sierocińcu. Po niespodziewanej wizycie swej matki, rzeźbiarki Jess (Sackhoff), dziewczyna powraca w okolicę, w której się wychowała. Wraz z przyjacielem dociera do tajemniczej posiadłości, o której krążyły mroczne opowieści.

"Zastukaj raz, by ją obudzić, dwa, by z martwych wstała"... Według legendy, dom zamieszkuje okrutny demon, znany ze słowiańskiej mitologii. Dziewczyna postanawia zmierzyć się z mitem, otwierając drzwi, które na zawsze miały pozostać zamknięte. Aby przeżyć, będzie musiała stoczyć walkę nie tylko w świecie rzeczywistym, ale również w przerażającym miejscu, z którego pochodzi demon.

Dowiedz się więcej na temat: Baba Jaga

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje