Reklama

Reklama

"Autsajder": Łukasz Sikora jako młody buntownik

"Czym się kończy bierność, niezajmowanie stanowiska, kiedy należy je wyrazić i zamanifestować?" - Łukasz Sikora jako młody buntownik w filmie "Autsajder". Najnowsza produkcja autorstwa wielokrotnie nagradzanego Adama Sikory to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia walczącego z systemem Franka. W kinach od 13 grudnia.

"Czym się kończy bierność, niezajmowanie stanowiska, kiedy należy je wyrazić i zamanifestować?" - Łukasz Sikora jako młody buntownik w filmie "Autsajder". Najnowsza produkcja autorstwa wielokrotnie nagradzanego Adama Sikory to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia walczącego z systemem Franka. W kinach od 13 grudnia.
Łukasz Sikora w scenie z "Autsajdera" /materiały dystrybutora

Nominowany do Konkursu Głównego 43. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni filmu "Autsajder" opowiada historię artysty Franka (Łukasz Sikora), którego ideały wystawione zostają na próbę. Na początku filmu jego bohater mówi: "Życie mnie nie interesuje", skupia się na sztuce i miłości, a polityka wydaje się go nie dotyczyć. Młody buntownik oskarżony zostaje jednak o współpracę z opozycją, a liczne przesłuchania i areszt zmieniają jego poglądy.

Łukasz Sikora urodził się w 1995 roku w Mikołowie, jest synem operatora filmowego, scenarzysty i reżysera Adama Sikory. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zagrał między innymi w nagrodzonej na festiwalu w Cottbus "Mojej Australii" Ami Drozd. Pojawił się też w noweli "Azzam" Michała Wawrzeckiego, składającej się na projekt pod tytułem "Nowy Świat". Również Jerzy Skolimowski powierzył mu jedną z ról w swoich głośnych "11 minutach". Ponadto Łukasz Sikora grał w trzech ostatnich filmach swojego ojca, czyli "Powrocie Giganta", "Miłości w mieście ogrodów" i właśnie "Autsajderze".

Reklama

- Nie chcę się wypowiadać za całe moje pokolenie, ale mam poczucie, że tak jak cały okres komunizmu jest w miarę dobrze definiowany, tak już stan wojenny niekoniecznie. Czasami można wręcz odnieść wrażenie, jakby w świadomości wielu młodych ludzi w ogóle go nie było. Mało kto z nich wie, co się na początku lat 80. tutaj działo. Nawet ja do momentu przeczytania scenariusza jedynie kojarzyłem fakt stanu wojennego, ale nie zdawałem sobie w pełni sprawę, czym on tak naprawdę był. W zasadzie nie odbierałem tego czasu jako aż tak brutalnego - opowiada Łukasz Sikora.

- Z drugiej strony, dotknęła mnie sama historia Franka, który w zasadzie bez powodu, w normalnych warunkach, traci swoją młodość. Jakbym miał dzisiaj postawić się w jego sytuacji, to nie potrafię sobie tego w ogóle wyobrazić... I w momencie, kiedy zdałem sobie sprawę z dramatu tego chłopaka, film ten stał się dla mnie ważny. Odebranie komuś wolności jest czymś tak przerażającym, że nie wyobrażam sobie tego, aby komukolwiek i kiedykolwiek w Polsce, w ten sposób była ona zabrana - dodaje aktor.

O czym jest "Autsajder" i dlaczego młodzi ludzie powinni zobaczyć ten film? - Czym się kończy bierność, niezajmowanie stanowiska, kiedy należy je wyrazić i zamanifestować? Jest to opowieść o chłopaku, który, mimo iż nie chciał się określać, rzeczywistość sama go określiła. Tak właśnie postrzegam ten film, że wbrew wszystkiemu trzeba umieć się zdefiniować samemu, zanim ktoś to zrobi za nas - wyjaśnia Łukasz Sikora.


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Autsajder

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL