Reklama

Reklama

Austriacka reżyserka Feo Aladag zrealizuje film o Witoldzie Pileckim

Trwają prace nad kolejnym filmem o życiu legendarnego rotmistrza Witolda Pileckiego. Według informacji, do których dotarł portal "The Hollywood Reporter", zrealizuje go austriacka reżyserka Feo Aladag na podstawie własnego scenariusza. Roboczy tytuł brzmi "The Inconvenient Truth" (Niewygodna prawda).

Historia Witolda Pileckiego trafi w końcu do Hollywood?

Historia Witolda Pileckiego to gotowy materiał na film. W trakcie II wojny światowej zgłosił się na ochotnika do Auschwitz, by na własne oczy przekonać się, co dzieje się w tym niemieckim obozie zagłady. Jego raport na temat zbrodni trafił na Zachód, ale alianci początkowo nie wierzyli w te informacje na temat Holocaustu. Po ucieczce z obozu Pilecki wrócił do Warszawy i pracował w konspiracji. Brał udział w Powstaniu Warszawskim, a po wojnie walczył z komunistycznym reżimem. W 1948 roku został skazany w pokazowym procesie i stracony.

Reklama

Choć o Pileckim powstało w Polsce wiele książek, poza Polską jego historia jest mało znana. Sytuacji tej nie zmieniły dwie polskie produkcje: widowisko teatralne "Śmierć rotmistrza Pileckiego" oraz fabularyzowany dokument "Pilecki" z 2015 roku. Austriacka reżyserka Feo Aladag ma nadzieję na zmianę tej sytuacji. W swoim scenariuszu zamierza skupić się na czasie, który Pilecki spędził w Auschwitz oraz na późniejszych wydarzeniach, które doprowadziły do jego śmierci. Aladag chce również powiązać tę historię ze współczesnością.

"Historia rotmistrza Pileckiego jest szczególnie ważna i uniwersalna w aktualnej sytuacji politycznej" - powiedziała reżyserka portalowi "The Hollywood Reporter". "Opowiada o tym, że są zbrodnie, których nie można zapomnieć i od których nie wolno odwracać wzroku, nawet kosztem własnego życia. I że nie wystarczy obserwować, trzeba też działać".

Polityka to jeden z głównych tematów twórczości Aladag. W 2010 roku nakręciła "Obcą", film opowiadający o losach młodej muzułmanki próbującej uwolnić się od swojej rodziny i wieść życie według własnych wartości. Film był niemieckim kandydatem do Oscara. W 2014 roku nakręciła "Między światami", którego bohaterem był niemiecki żołnierz pełniący służbę w Afganistanie.

Zdjęcia do filmu o Pileckim mają rozpocząć się jeszcze w tym roku. Premiera planowana jest na 2021 rok. Nie jest jeszcze znana obsada.

Przypomnijmy, że w 2015 roku powstał fabularyzowany dokument w reżyserii Mirosława Krzyszkowskiego, przedstawiający historię rotmistrza Witolda Pileckiego od czasów jego młodości, poprzez działania w czasie II wojny światowej, aż do uwięzienia i śmierci w maju 1948 roku. Tytułową rolę w "Pileckim" zagrał Marcin Kwaśny.

Film powstał dzięki zorganizowanej przez Stowarzyszenie Auschwitz Memento zbiórce publicznej, bez udziału i wsparcia instytucji państwowych. Na budżet - ok. 250 tys. zł - złożyły się darowizny ponad 2 tys. osób oraz dotacja nowojorskiego okręgu Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce i wkład Auschwitz Memento.

"Pilecki" nie miał jednak dobrych recenzji.

Trudno określić zawartość "Pileckiego" jako kicz, bo w kiczu można odnaleźć pewną wartość, karkołomne połączenie prostoty i przesady, intensywne kolory i wielkie emocje. Film Krzyszkowskiego jest zrealizowany tak zgrzebnie, że trudno czerpać z niego jakąkolwiek satysfakcję, naiwną lub przewrotną. Niechlujna praca kamery, toporny montaż, umowna scenografia, napisane na kolanie kwestie, muzyka rodem z darmowego archiwum dźwiękowego, aktorstwo jak z kółka teatralnego - to wszystko wywołuje wrażenie obcowania z czymś do bólu amatorskim. Widoczne są tu dziury w budżecie, ale jeszcze wyraźniejszy jest brak jakiegokolwiek rzemiosła. Trzeba było fanatyzmu lub cynizmu, aby zdecydować się na kinową dystrybucję tego ćwierćproduktu - Piotr Mirski pisał dla Interii

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Feo Aladag | Witold Pilecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje