ARS będzie, ale bez Sztuki!

Wbrew zapowiedziom, jedno z najbardziej kultowych kin Krakowa nie zniknie. Kinowy kompleks ARS zostanie na ulicy św. Jana, nie będzie jednak już największej i najstarszej sali - "Sztuka".

- Przetrwaliśmy, żyjemy! - oświadczył we wtorek, 8 maja, Andrzej Kucharczyk, dyrektor kina ARS.

Reklama

27 marca informowaliśmy, że po 17 latach działalności krakowskie Centrum Kinowe Ars kończy działalność. Głównym powodem likwidacji kina miało być podwojenie dotychczasowej kwoty czynszu przez właścicieli budynku, w której mieszczą się sale: Sztuka, Aneks, Reduta, Salon i Kiniarnia.

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", po trwających kilka tygodni negocjacjach udało się wypracować kompromis. Kinowy kompleks straci jednak swą największą, mieszczącą 237 osób salę "Sztuka".

- W tej chwili trwa już demontaż foteli. Prawdopodobnie przejmie je kino "Wrzos" - stwierdził Kucharczyk.

Wynegocjowana umowa nie została jeszcze podpisana i ma obowiązywać przez najbliższe pięć lat. Co znajdzie się na miejscu dawnej "Sztuki"? Krążą plotki, że będzie tam sklep, klub muzyczny bądź kasyno.

Centrum kinowe ARS działa od 17 lat w kamienicy na rogu ul. św. Tomasza i św. Jana nieopodal Rynku Głównego. Od 1916 do 1980 roku istniało tam kino Sztuka. ARS prezentował firmy bardziej ambitne, jak i komercyjne. Cieszył się dużą popularnością wśród krakowian.

ARS to kolejne tradycyjne kino w Krakowie, które pada ofiarą wolnego rynku i konkurencji ze strony multipleksów. W ciągu ostatnich lat zamknięto m.in. dwa najstarsze kina w tym mieście: Uciechę i Wandę. W tym drugim działa obecnie supermarket.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Dowiedz się więcej na temat: KOMPLEKS | Nie | likwidacja | kino | Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje