Reklama

Antonio Banderas jako Gianni Versace

Hiszpański aktor Antonio Banderas wcieli się we włoskiego kreatora mody Gianni Versace w filmie biograficznym o losach tragicznie zmarłego projektanta. 55-letni Banderas, gwiazda "Maski Zorro" i "Desperado", nad projektem będzie pracował razem z laureatem Oscara, reżyserem Billem Augustem.

Hiszpański aktor Antonio Banderas wcieli się we włoskiego kreatora mody Gianni Versace w filmie biograficznym o losach tragicznie zmarłego projektanta. 55-letni Banderas, gwiazda "Maski Zorro" i "Desperado", nad projektem będzie pracował razem z laureatem Oscara, reżyserem Billem Augustem.
Antonio Banderas na pokazie mody Selected/Homme /John Parra /Getty Images

Zdjęcia do filmu rozpoczną się we włoskim Milanie w grudniu tego roku. Następnie ekipa przeniesie się do Reggio Calabria na południu Włoch, gdzie Versace przyszedł na świat i do Miami na Florydzie, gdzie w 1997 roku w wieku 50 lat został śmiertelnie postrzelony przez seryjnego mordercę.

Antonio Banderas nigdy nie ukrywał swojego uwielbienia dla założyciela domu mody Versace, sam także jest pasjonatem projektowania ubrań. W 2015 roku aktor zapisał się do słynnej szkoły projektanckiej Central Saint Martins w Londynie. Stworzył także swoją pierwszą kolekcję we współpracy ze skandynawską marką Selected.

Reklama

Hiszpan wielokrotnie podkreślał, że Versace był dla niego jedną z największych inspiracji przy tworzeniu własnych ubrań. "Prawdopodobnie jeden z najszczęśliwszych momentów w moim życiu zdarzył się w latach 80., gdy Versace zmieszał złoto ze skórą" - wyznał Banderas w rozmowie w magazynem "Women’s Wear Daily", opisując swój projekt skórzanej kurtki. "Dlatego w moim projekcie też dodałem trochę złota w detalach. Kocham motocykle i często na nich jeżdżę, dlatego chciałem stworzyć kurtkę, którą każdy motocyklista mógłby na siebie założyć" - opowiadał aktor.

Powstający film biograficzny nie został zaakceptowany przez rodzinę Versace. Przedstawiciel marki zaprzeczył, aby krewni projektanta i ich prawnicy autoryzowali treść scenariusza i oficjalnie poparli produkcję. "Film powinien być uznawany tylko i wyłącznie za dzieło fikcyjne" - oświadczył reprezentant. 

WENN
Dowiedz się więcej na temat: Antonio Banderas
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy