Reklama

Reklama

Anne Heche nie żyje. Rodzina i gwiazdy żegnają aktorkę

Anne Heche nie żyje. 53-letnią aktorkę odłączono w piątek od aparatury podtrzymującej życie. Od kilku dni była w śpiączce po wypadku, który spowodowała. Gwiazdę w emocjonalnych wpisach w mediach społecznościowych żegnają rodzina, przyjaciele, aktorzy.

Anne Heche nie żyje. 53-letnią aktorkę odłączono w piątek od aparatury podtrzymującej życie. Od kilku dni była w śpiączce po wypadku, który spowodowała. Gwiazdę w emocjonalnych wpisach w mediach społecznościowych żegnają rodzina, przyjaciele, aktorzy.
Anne Heche w 2010 roku w Hollywood /Jeff Kravitz/FilmMagic /Getty Images

Anne Heche nie żyje. Miała 53 lata

Anne Heche - hollywoodzka aktorka, gwiazda takich filmów, jak "Sześć dni, siedem nocy", "Psychol", "Donnie Brasco" czy "Wybór Gracie" zmarła 12 sierpnia. Informację o śmierci przekazał portal "Daily Mail", powołując się na słowa przyjaciółki aktorki.

"Chcemy podziękować wszystkim za życzliwe modlitwy i życzenia o powrót Anne do zdrowia oraz podziękować oddanemu personelowi i wspaniałym pielęgniarkom, które opiekowały się nią w Grossman Burn Center w szpitalu West Hills" - czytamy w oświadczeniu przedstawiciela rodziny aktorki.

Reklama

Aktorka od kilku dni znajdowała się w śpiączce po wypadku samochodowym, który spowodowała. Gwiazda wiele lat temu zdecydowała, że będzie dawczynią organów - w piątek odłączono ją od aparatury podtrzymującej życie.

Aktorkę żegnają w emocjonalnych wpisach rodzina, przyjaciele, aktorzy.

Ellen DeGeneres żegna Anne Heche. Nie tylko ona

Wśród nich znalazła się znana dziennikarka i aktorka Ellen DeGeneres, która przed laty była w związku z Anne Heche. DeGeneras zamieściła wpis na swoim Instastory i na Twitterze.

"To smutny dzień. Przesyłam dzieciom, rodzinie i przyjaciołom Anne całą moją miłość" - napisała DeGeneres,.

Anne Heche dokonała coming outu w 1997 roku. Trafiła wtedy na pierwsze strony gazet, bo na premierę filmu "Wulkan", którego była gwiazdą, zabrała swoją ówczesną dziewczynę, Ellen DeGeners - wtedy aktorkę serialową.

"To była poważna i trwająca długo relacja. To był moment chwały w moim życiu, kiedy mogłam stanąć w obronie tego, w co zawsze wierzyłam" - powiedziała w rozmowie z serwisem "Page Six".

Po rozstaniu z DeGeneres aktorka związała się z operatorem filmowym Colemanem Laffoonem, z którym w 2001 roku wzięła ślub. Doczekała się z nim syna - Homera. Po rozwodzie z Laffoonem jej drugą połówką był kanadyjski aktor James Tupper. Ma z nim syna Atlasa.

Anne Heche pożegnała też inna hollywoodzka aktorka, gwiazda filmu "Wielki błękit", Rosanna Arquette. Aktorka, która wcześniej życzyła Heche powrotu do zdrowia, napisała na Twitterze po prostu: "Spoczywaj w pokoju teraz, Anne".

Z kolei reżyser  James Gunn przypomniał występ Heche w broadwayowskiej produkcji "Proof" z 2002 roku. "To być może najlepszy występ aktorski, jaki kiedykolwiek widziałem w życiu" - napisał na Twitterze.

Filmowiec Ted Geoghegan napisał na Twitterze, że kiedy Anne Heche i Ellen DeGeneres publicznie ogłosiły swój związek w 1997 roku, to zmieniło postrzeganie takich osób. "Byłem zachwycony i pamiętam, że pomyślałem: 'To może naprawdę wiele zmienić'. Dziękuję za tak odważne podjęcie tego kroku, Anne" - napisał.

Syn, mąż i były partner żegnają Anne Heche

Homer, najstarszy syn Anne Heche, po śmierci swej matki wystosował oświadczenie, które opublikował m.in. magazyn "People".

"Jestem w głębokim smutku, brak mi słów na wyrażenie mojego bólu. To emocjonalnie trudny czas dla naszej rodziny. Mój brat Atlas i ja straciliśmy naszą mamę" - pisze Homer.

"Po sześciu dniach niewiarygodnej huśtawki emocjonalnej, odczuwam już tylko głęboki smutek. Mam nadzieję, że moja mama jest wolna od bólu i odkrywa to, co lubię sobie wyobrażać jako jej 'wieczną wolność'" - dodaje.

Aktorkę w przejmujących wpisach pożegnali również jej były mąż operator Coleman "Coley" Laffoon i partner życiowy aktor James Tupper.

"Myślę, że prawdopodobnie Anne jest - lubię myśleć, że jest - wolna od bólu i cieszy się lub doświadcza tego, co będzie dalej w jej podróży" - powiedział operator Coleman "Coley" Laffoon w nagraniu zamieszczonym na Facebooku.

James Tupper, który zagrał u boku Heche w serialu ABC "Men in Trees" i był jej życiowym partnerem od września 2006 do czerwca 2008 roku, również zamieścił wpis na Instagramie. Aktor jest ojcem 13-letniego syna Heche, Atlasa. "Zawsze będę cię kochał" - napisał Tupper na swoim Instagramie.

Aktor zamieścił również zdjęcie Anne Heche z 13-letnim synem Atlasem i dodał: "Myśli i modlitwy dla tej wspaniałej kobiety, aktorki i matki dziś wieczorem. Anne Heche - kochamy cię".

Anne Heche: Poważny wypadek gwiazdy

Anne Heche trafiła w zeszłym tygodniu do szpitala w stanie krytycznym po tym, jak jej samochód wjechał w budynek w Los Angeles. Mini Cooper, który prowadziła, stanął w płomieniach, a gwiazda uległa poparzeniom. W wyniku wypadku znacznie uszkodzony został front budynku, jednak żaden z mieszkańców nie został ranny - podało TMZ i CNN.

Doszło do poważnej kolizji drogowej, mieliśmy samochód, który zajął się ogniem, mieliśmy uwięzioną w nim kobietę, a potem mieliśmy znaczny pożar budynku (...) wyliczał kapitan Erik Scott z Departamentu Straży Pożarnej w Los Angeles, cytowany przez "People.

Doniesienia medialne mówiły o tym, że Heche najpierw uderzyła w garaż budynku mieszkalnego. Mieszkańcy próbowali ją powstrzymać, jednak aktorka odjechała, by chwilę później wjechać w dom obok. Zarówno budynek jak i auto stanęły w płomieniach. Pożar gasiło 59 strażaków, zajęło im to ponad godzinę. Nikt inny nie został ranny.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Anne Heche

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL