Reklama

Anne Hathaway: Trzydziestolatka

W poniedziałek, 12 listopada, Anne Hathaway zdmuchnie na swoim urodzinowym torcie 30 świeczek. Jedna z najbardziej rozchwytywanych aktorek młodego pokolenia trzecią dekadę życia rozpoczęła od wielkich zmian.

Nigdy nie była ani skandalistką, ani buntowniczką. W dzieciństwie Anne snuła nawet plany, by zostać zakonnicą. Liceum skończyła z wyróżnieniem. Jako nastolatka została pierwszym sopranem, który wystąpił w nowojorskiej Carnegie Hall.

Reklama

Teraz Hathaway stara się być "wzorową uczennicą" w obfitującym w skandale świecie Hollywood. "Jestem słabym materiałem na okładkę. Nie mam ani anoreksji, ani bulimii, nie piję, nie biorę narkotyków, nawet się nie rozwodzę" - mówi o sobie.

Na wielkim ekranie zadebiutowała rolą w popularnej komedii familijnej "Pamiętnik księżniczki" (2001). Po niej nie miała problemów ze zdobywaniem kolejnych zleceń. Sumienna i pracowita, a do tego piękna i urocza - tymi cechami imponowała swoim współpracownikom.

"Kiedy przygotowuję się do roli, potrafię godzinami siedzieć nad scenariuszem? Zapominam się i czasami, kiedy spojrzę na zegarek, może być trzecia albo czwarta rano" - opisywała swoje przygotowania do filmów.

Po pracy zamiast udać się w tournee po nocnych klubach, woli spotkania z przyjaciółkami, a zamiast flirtować z hollywoodzkimi przystojniaki, wybiera rozmowę z bratem na Skypie.

Na okładkach bulwarówek była tylko raz - w 2008 roku, gdy jej poprzedni narzeczony Raffaello Follieri okazał się oszustem finansowym. Włoch podawał się za wysłannika Watykanu i szukał milionerów gotowych inwestować w ziemie należące do Kościoła. W swoim nowojorskim biurze trzymał nawet sutanny, które jego współpracownicy nakładali podczas biznesowych rozmów.

Imponował jej swoją opiekuńczością i hojnością. Nawet nie podejrzewała, że jej ukochany był wytrawnym manipulatorem. Kiedy FBI zdemaskowało oszusta, jej życie wywróciło się do góry nogami. By zapomnieć o wszystkich przykrościach, jeszcze intensywniej zajęła się pracą.

Na swoje szczęście, kilka miesięcy po aresztowaniu Follieriego poznała swojego obecnego męża, Alana Shulmana, projektanta biżuterii, który również grywa w filmach. Jak wspominała: "Zaczęliśmy się spotykać bardzo szybko, ale zajęło nam dużo czasu, żeby być naprawdę razem".

Ślub Anne i Alana odbył się 29 września podczas niewielkiej uroczystości w Kalifornii. W tym wyjątkowym dniu aktorka miała na sobie efektowną kreację od Valentino. Jeszcze kilka tygodni wcześniej mówiła, że nie wyobraża sobie ślubu z krótkimi włosami (długie loki ścięła do roli w "Nędznikach"). Aktorka zrobiła jednak mediom psikusa i wiadomość o swoim ślubie przekazała dziennikarzom po fakcie.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anne Hathaway | trzydziestolatek | życia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje