Reklama

Anne Hathaway: Czy chciałaby mieć trzecie dziecko?

Aktorka zdobyła się na to wyznanie podczas rozmowy z gospodarzem programu Jimmy Kimmel Live! Opowiadając o swoim najnowszym filmie "Czarownice", ujawniła też, co myśli o powiększeniu swojej czteroosobowej rodziny.

Anne Hathaway przyznaje, że jej życie to nieustanne balansowanie na krawędzi

Okazało się, że mimo pozornie bardzo sprzyjających warunków, Anne Hathaway nie jest pozbawiona obaw. Bo to, co aktualnie dzieje się na świecie, autentycznie napawa ją przerażeniem.

Reklama

Aktorka nie może teraz narzekać na brak zajęć. Niemal rok po urodzeniu drugiego syna, Jacka, jest zaangażowana w pracę na planie "Czarownic" i jednocześnie stara się być dobrą matką dla starszego Jonathana (4,5 lat) i żoną dla Adama Shulmana. Pełen sukces? Nic bardziej mylnego.

Zdobywczyni Oscara przyznaje, że jej życie to nieustanne balansowanie na krawędzi. A czasem także i kłamstwo. Bo gdy jej starszy syn zapytał, czy idzie pracować do biblioteki, ze zdumienia nawet nie zaprzeczyła.

"Myślę, że to nie jest do końca nieprawda, bo w pewnym sensie opowiadam historie" - tłumaczyła się potem Kimmelowi w programie.

Zapytana, czy jej syn nie widział filmów z jej udziałem, powiedziała, że owszem, ale nie oznacza to, że ją rozpoznał.

"Po obejrzeniu 'Rio' nawet się nie zająknął, że jeden z ptaszków, mówił głosem mamy" - wyznała aktorka.

Zapytana, czy myśli o powiększeniu rodziny, szczerze wyznała, że ma bardzo ambiwalentne uczucia.

"Jednego dnia myślę, że to wspaniały pomysł. Drugiego zdaję sobie sprawę z tego, co dzieje się na świecie i nie jestem już taka pewna" - wyznała.

Na razie celem jest bezpieczne zorganizowanie Halloween. Jako że chłopcy ze względu na pandemię nie będą mogli odwiedzać sąsiadów i domagać się cukierka, grożąc psikusem, słodycze zostaną ukryte w domu.

Film "Czarownice" jest emitowany przez HBO Max.



PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anne Hathaway

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje