Reklama

Anna Szarek: Kino mnie zaczarowało

Anna Szarek zagrała jedną z głównych ról w filmie Patryka Vegi "Last minute". Modelka opowiada o swojej aktorskiej pasji i medialnym szumie, który ostatnio jej towarzyszy.

Występujesz w najnowszym filmie Patryka Vegi. O czym jest ta komedia?

Reklama

Anna Szarek: - Główny bohater - Tomek, grany przez Wojtka Mecwaldowskiego, wygrywa wycieczkę do ciepłych krajów. Razem z rodziną wyrusza do Egiptu, a tam w hotelu spotyka swoją dawną miłość, w którą się wcielam. Odżywają między nimi wspomnienia. Podczas wyjazdu Tomka dzieje się wiele zabawnych rzeczy. To bardzo pozytywny film.

Gdzie ten film powstawał?

- Zdjęcia odbywały się w Egipcie, Maroku i w Turcji. Mieliśmy bardzo dużo pracy i niestety nie było czasu na zwiedzanie.

W "Last minute" po raz kolejny spotkałaś się na planie z Wojciechem Mecwaldowskim. Graliście też razem w "Hansie Klosie. Stawce większej niż śmierć". Jak ci się z nim współpracuje?

- Uczę się gry aktorskiej, podpatrując innych. Nie mam wykształcenia aktorskiego i dlatego bardzo cenię sobie pracę z doświadczonymi aktorami. W 'Hansie Klosie' spotkałam się z Wojtkiem tylko w jednej scenie. Cenię go, jako aktora i bardzo pomagały mi jego wskazówki.

Zanim zostałaś aktorką przez kilka lat byłaś modelką. Jak wkroczyłaś na wybiegi?

- Zaczęłam dość późno, miałam 19 lat. Wszystko wydarzyło się przez przypadek. W sklepie z butami zobaczył mnie szef znanej agencji modelek Maciej Lisowski, który później był moim agentem. Zaproponował mi kontrakt. Wcześniej nie myślałam o karierze modelki, a tu nagle otrzymałam taką propozycję. Karierę rozpoczęłam w Barcelonie.

Często bywałaś za granicą?

- Praca modelki to właściwie mieszkanie w samolocie (śmiech). Bardzo dużo podróżowałam, poznałam kawałek świata. Poznałam fantastycznych ludzi z całego świata. Ta praca uczy organizacji. Dostaje się np. listę kilkunastu castingów w różnych częściach Nowego Jorku i trzeba ze wszystkimi się spotkać, by 'wygrać' pracę. Jest ona ciężka i wspaniała zarazem. Trzeba nauczyć się współpracować z ludźmi. To bardzo cenne doświadczenie.

Po zakończeniu pracy w modelingu zaczęłaś grać w filmach i serialach. Jak to się stało?

- Zaczęłam myśleć dosyć intensywnie i uparcie o tym, co naprawdę chciałabym robić w życiu. Ktoś mi powiedział, że, aby być aktorem, trzeba wzbudzać w sobie odpowiednie emocje. W codziennym życiu sprawiam wrażenie dość powściągliwej w ich wyrażaniu, tak więc chyba najbardziej w grę w filmach wciągnęło mnie to wywoływanie w sobie różnych stanów emocjonalnych.

Pamiętasz swój pierwszy dzień na planie?

- Oczywiście. Byłam bardzo zestresowana. To był epizod w serialu 'Instynkt' w reżyserii Patryka Vegi. Grałam prostytutkę w scenie z Mariettą Żukowską, Pawłem Królikowskim i Szymonem Bobrowskim. Byłam naprawdę zdenerwowana, ale zarazem dobrze się z tym czułam. Takie zaskakujące połączenie odczuć.

Później zaczęłaś grać w innych filmach Vegi. Jak ci się z nim pracuje?

- Wspaniale. Zanim zagrałam w jego kolejnym filmie, zrobiliśmy razem kampanię reklamową dla Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, teraz zaproponował mi kolejną rolę. Zagrałam też epizod w serialu 'Komisarz Alex'. To są na razie moje wszystkie doświadczenia z aktorstwem.

Jak radzisz sobie z zainteresowaniem mediów?

- Przede wszystkim jestem sobą. A to, co dzieje się wokół mnie, odbieram trochę jako inną rzeczywistość, nie należącą do mojego świata.

Ostatnio jest o tobie głośno. Jesteś łączona ze sprawą zawieszenia Ludwika Sobolewskiego, prezesa Giełdy Papierów Wartościowych. Jak się do tego odnosisz?

- Nie komentuję tej sytuacji. Nie jestem związana z GPW, ani w żaden sposób upoważniona do tego, żeby wypowiadać się w imieniu tej instytucji. Ta sprawa dotyczy mnie na gruncie prywatnym, a o tym nie chcę rozmawiać.

Jakie masz plany na przyszłość? Chcesz związać się z filmem?

- Kino mnie zaczarowało. Wspaniałe jest to, że każdego dnia można być kimś innym. To jest niesamowite. Studiuję psychologię i widzę podobieństwo między byciem psychologiem a aktorem. Nie zastanawiałam się nad tym, żeby zajmować się zawodowo psychoterapią. Nie zakładam niczego i nie planuję. Nigdy nie wiadomo, co przyniesie jutro. Lubię planować kilka najbliższych dni. Jednak, jeżeli będę miała możliwość grania dalej w filmach, to z wielką przyjemnością będę to robić.

Anna Szarek - 28-letnia modelka i aktorka. Urodziła się w Garwolinie. Karierę modelki rozpoczęła w wieku 19 lat. Była związana m.in. warszawską agencją New Age Models. Współpracowała także z agencją NEXT w Nowym Jorku. Od niedawna próbuje swoich sił w kinie i telewizji. Na swoim koncie ma m.in. role w filmie Patryka Vegi "Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć". Najnowszy film z jej udziałem - "Last minute" wejdzie do kin już 22 lutego.

O aktorce stało się głośno w związku z kłopotami prezesa Giełdy Papierów Wartościowych Ludwika Sobolewskiego, który według doniesień mediów jest jej życiowym partnerem. Rada giełdy zawiesiła go 21 grudnia za "nakłanianie emitentów NewConnect do inwestycji w produkcję filmu, w którym występuje bliska mu osoba".

Rozmawiała Dominika Gwit (PAP Life).

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anna Szarek | Last Minute | Monika Pietrasińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje