W filmie "Kamerdyner" Anna Radwan stanęła przed niezwykłym zadaniem aktorskim - zagrania swojej bohaterki na przestrzeni 45 lat na tle burzliwych wydarzeń pierwszej połowy XX wieku. Aktorka wciela się w pruską arystokratkę, Gerdę von Krauss.
Anna Radwan w scenie z "Kamerdynera"Rafał Pijański / Filmiconmateriały dystrybutora
Scenariusz "Kamerdynera", nowego filmu w reżyserii Filipa Bajona, oscyluje wokół losów pruskiego rodu von Kraussów. W szerszym wymiarze obraz podejmuje temat skomplikowanych relacji Polaków, Kaszubów i Niemców. Akcja filmu rozpoczyna się w 1900 roku, a kończy w 1945.
Odtwórczyni jednej z głównych ról, Anna Radwan, kreuje postać Gerdy von Krauss, żony głowy rodu Hermanna. Wychowuje córkę Maritę. Przygarnia też kaszubskiego chłopca Mateusza, który stracił matkę. Jest kobietą silną, obdarzoną mądrością życiową. Mimo że przychodzi jej żyć w burzliwych czasach, stara się zachować przyzwoitość i godność.
"Zaczynam film, mając 30 lat, a pod koniec dobijam do 80-tki. Prześledzenie tego, jak człowiek zmienia się na przestrzeni 45 lat, jest fascynującą podróżą. Myślę, że koleżanki po fachu mogą mi pozazdrościć takiego wyzwania" - mówi PAP Life aktorka, która w tym roku skończyła 52 lata.
"Kocioł narodowościowy, jaki w pierwszej połowie XX wieku mieliśmy na tych ziemiach, przyniósł nieoczekiwane dramaty, które znalazły swój tragiczny finał w mordzie Kaszubów w lasach Piaśnicy. To był ostatni moment, aby nakręcić ten film, za chwilę wszystko się rozpadnie, uleci z ludzkiej pamięci. A kamera może to wszystko jeszcze zachować. Jeszcze przez chwilę - dodaje reżyser "Kamerdynera".Rafał Pijański / Filmiconmateriały dystrybutora
Chłopak dorasta w pałacu. Rówieśniczką Mateusza jest córka Kraussów Marita (Marianna Zydek). Między młodymi rodzi się miłość. Ojcem chrzestnym chłopca jest kaszubski patriota Bazyli Miotke (Janusz Gajos), który podczas konferencji pokojowej w Wersalu walczy o miejsce dla Kaszub na mapie Polski, a potem buduje symbol jej gospodarczego sukcesu: Gdynię.Rafał Pijański / Filmiconmateriały dystrybutora
Traktat wersalski, który daje Polsce niepodległość, jednocześnie sprawia, że Kraussowie tracą majątek i wpływy. Wszyscy bohaterowie czują, że świat, który znali, wkrótce diametralnie się zmieni. Zbliża się II wojna światowa. Wśród żyjących obok siebie Kaszubów, Polaków i Niemców wzbierają niechęć i nienawiść. Tragicznym finałem tych napięć jest brutalny mord w lasach Piaśnicy...Rafał Pijański / Filmiconmateriały dystrybutora
Na ekranie zobaczymy m.in.: Janusza Gajosa, Annę Radwan, Adama Woronowicza, Sebastiana Fabijańskiego, Mariannę Zydek, Borysa Szyca, Daniela Olbrychskiego, Łukasza Simlata i Kamillę Baar-Kochańską.Rafał Pijański / Filmiconmateriały dystrybutora
Setki statystów na planie, żmudna, wielogodzinna charakteryzacja, autentyczne kostiumy sprowadzane z magazynów z całej Europy, ponad 150 osób zaangażowanych w produkcję - wszystko to pokazuje rozmach, z jakim zrealizowano zdjęcia do "Kamerdynera". Tytuł swym rozmachem nawiązuje do najlepszej tradycji polskich filmów historycznych. Rafał Pijański / Filmiconmateriały dystrybutora
Zdjęcia do filmu rozpoczęły się 22 września 2015 roku, były realizowane w pięciu etapach. To produkcja wyjątkowo wymagająca, ponieważ fabuła obejmuje blisko 50 lat (1900-45). Rafał Pijański / Filmiconmateriały dystrybutora
"Opowieści o nieodległej polskiej historii są mi szczególnie bliskie. 'Kamerdyner' jest jedną z takich opowieści. Zależało mi na tymi, aby pokazać fragment historii, który dziś wydaje się zapomniany. Unikalny krajobraz Kaszub i tragiczne losy ich mieszkańców zasługują na to, aby ocalić je w ludzkiej pamięci" - mówi Filip Bajon.Rafał Pijański / Filmiconmateriały dystrybutora
Zakończyły się zdjęcia do nowego filmu Filipa Bajona "Kamerdyner". Tytuł, którego budżet szacowany jest na blisko 15 mln zł, w kinach pojawi się już 21 września. Rafał Pijański / Filmiconmateriały dystrybutora
"Kamerdyner" to opowiedziana z epickim rozmachem historia splątanych losów Polaków, Kaszubów i Niemców na tle burzliwych wydarzeń pierwszej połowy XX stulecia. Mateusz Krol (Sebastian Fabijański), kaszubski chłopiec, po śmierci matki zostaje przygarnięty przez arystokratkę Gerdę von Krauss (Anna Radwan) pochodzącą z majętnego pruskiego rodu. Rafał Pijański / Filmiconmateriały dystrybutora
Dla Radwan rola w "Kamerdynerze" to również okazja do przyjrzenia się, jak ewoluowała moda kobieca w pierwszej połowie XX wieku i przyodziania historycznych kostiumów. "Swoją przygodę z zawodem zaczynałam właśnie od ról kostiumowych, więc ten kostium do mnie przylgnął (grała m.in. w 'Damie Kameliowej' w reżyserii Jerzego Antczaka - przyp. red.). Później uciekałam od takich ról i grałam współczesne postaci" - wspomina Radwan.
Z Filipem Bajonem aktorka współpracowała po raz pierwszy. "Jest partnerem bardzo wymagającym, ale też dającym olbrzymie poczucie wolności. Ma duże zaufanie do współpracowników. Bardzo dobrze się z nim pracuje. Świetnie potrafi prowadzić aktora" - charakteryzuje reżysera.
W obsadzie "Kamerdynera" znaleźli się również m.in. Janusz Gajos, Sebastian Fabijański, otwiera się w nowym oknie, Marianna Zydek, Adam Woronowicz, Borys Szyc, Marcel Sabat i Kamilla Baar-Kochańska. "Kamerdyner" w kinach od 21 września.