Reklama

Anna Przybylska: Wspomnienia o aktorce

Anna Przybylska zmarła w niedzielę, 5 października. Aktorka przegrała walkę z rakiem trzustki. 26 grudnia tego roku obchodziłaby 36. urodziny. Jej życiowym partnerem był piłkarz Jarosław Bieniuk, osierociła trójkę dzieci. Aktorkę wspominają Cezary Pazura, Anna Wróblewska i Krzysztof Kowalewski.

"To dla nas osobista tragedia, bo przyjaźniliśmy się nie tylko my dwoje, ale także nasze rodziny. Znam jej męża, dzieciaki. Ania zawsze pozostanie w naszych sercach jako osoba promienna" - mówi o zmarłej Annie Przybylskiej aktor Cezary Pazura.

Reklama

"Każdy, kto pracował z Anną powie to samo - jak szedł do roboty, gdzie miał ją spotkać, to wiedział, że będzie miał fajny dzień. Bo będzie wesoło, miło. Była tak pełna życia, miała taki temperament, że ta radość, ten entuzjazm udzielał się innym. Taką ją chcę zapamiętać" - dodaje.

"Pracowałem z nią przy różnych filmach i w różnych okolicznościach, mieliśmy niekiedy ciężkie dni, ciężkie sceny. Ale ona miała w sobie coś z przewodnika grupy, coś charyzmatycznego, narzucała tempo. Miała talent - dar od Boga" - mówi o Przybylskiej Cezary Pazura.

"Nie nauczyła się grać w szkole, nikt jej tego nie uczył, bo stała się aktorką niejako przez przypadek" - zauważa.

Pazura podkreśla, że Anna Przybylska grała zawsze "dziewczyny, w których każdy facet chciałby się zakochać". Ten wizerunek - osoby obdarzonej niezwykłym wdziękiem, promieniującej ciepłem i życzliwością - wszyscy zapamiętamy.

"Miałem szczęście obserwować najpiękniejszy moment w jej życiu, kiedy zakochała się w przyszłym mężu, Jarku Bieniuku. Byłem świadkiem, jak ta miłość rozkwitała. Pamiętam, że myślałem wtedy: 'jaki to musi być szczęśliwy facet, że ma taką cudowną dziewczyną'. Trzymałem za nich kciuki, cieszyłem się patrząc na ich życie, miłość, trójkę dzieciaków" - wspomina.

źródło: TVP/x-news

Annę Przybylską wspomina również jej przyjaciółka, rzeczniczka Festiwalu Filmowego w Gdyni Anna Wróblewska.

"Kariera, główne role, tytuły najpiękniejszej Polki w żaden sposób jej nie zmieniły. Ona była osobą kompletnie odporną na blichtr i celebrę. Jej to kompletnie nie ruszało. Świat czerwonych dywanów i reflektorów mógłby dla niej nie istnieć" - mówi o Annie Przybylskiej jej przyjaciółka Anna Wróblewska.

"Ona była aktorką, a po pracy zajmowała się rodziną, mężem, dziećmi. Miała tak mocno ustawiony system wartości, że nic nie było w stanie jej zepsuć" - podkreśla.

"Annę Przybylską poznałam podczas realizacji filmu 'Kariera Nikosia Dyzmy' Jacka Bromskiego. Tam zagrała jedną ze swoich najbardziej znanych ról. Doskonale się czuła w repertuarze komediowym, miała wielki talent komediowy i ogromne, niebywałe poczucie humoru - wspomina Anna Wróblewska w rozmowie z dziennikarzem RMF FM. Traktowała z humorem i dystansem nie tylko świat dookoła siebie, ale także siebie samą, co jest niezwykle rzadkie w szołbiznesie" - dodaje.

Wróblewska zwraca uwagę, że wizerunek Anny Przybylskiej był w pełni zgodny z tym, jaką osobą była.

"Była absolutnym antysnobem, szaloną, wesołą, zupełnie naturalną i mocno stojącą na ziemi kobietą. Traktowała tytuły celebryckie z dystansem, żartowała z tego. Mówiła, że dla niej najważniejsze jest to, by grać dobre role, u dobrych reżyserów, najlepiej komediowe" - opisuje.

źródło: Agencja TVN/x-news

Również Krzysztof Kowalewski, wspominając Annę Przybylską, mówi, że to była osoba "niezwykle otwarta i radosna".

"To była bardzo utalentowana dziewczyna, mimo że nie kończyła żadnej szkoły teatralnej. Z naszych rozmów wiem, że zmierzała poważnie w kierunku tego zawodu i marzyła o teatrze" - mówi w rozmowie z RMF FM aktor Krzysztof Kowalewski.

"Ona była w pełni predysponowana, żeby zająć jakieś miejsce w prawdziwym zawodzie. To, co robiła, jest niezwykle zawodowe" - mówi o zmarłej aktorce Kowalewski. "Była utalentowana, inteligentna. Była wyjątkową osobą - dodaje. Wspomina ją też jako niezwykle ciepłą i sympatyczną kobietę. Zawsze, gdy się zjawiała na planie to podnosiła atmosferę. Żal, żal i jeszcze raz żal" - podkreśla.

Krzysztof Kowalewski, który grał z Przybylską w "Złotym środku" podkreśla, że była ona niezwykle ciekawą osobowością i dlatego zaskarbiła sobie sympatię widzów.

"Ona już miała swoją publiczność, która na pewno szalenie żałuje jej śmierci tak, jak my wszyscy" - zauważa.

Czytaj również: Anna Przybylska: Dziewczyna taka, jak ty

źródło: Agencja TVN/x-news

FORUM: Jak zapamiętasz Annę Przybylską? Zapraszamy do dyskusji!

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anna Przybylska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje