Reklama

Animowany Lem za rok w kinach

Ari Folman, autor animacji "Walc z Baszirem", ujawnił, że jego najnowszy film - "Kongres futurologiczny" według powieści Stanisława Lema, będzie gotowy na początku 2013 roku.

Podobnie, jak w przypadku "Walca z Baszirem" izraelski artysta w próbie przeniesienia na ekran świata Stanisława Lema połączy animację z żywymi zdjęciami.

"Wróciłem właśnie z pierwszych branżowych pokazów w Izraelu i Europie. Film ma 70 minut aktorskiego live-action i około 50 minut animacji" - Folman ujawnił w rozmowie z blogiem Cinemascopian. Według reżysera najwięcej pracy wymagają teraz animowane fragmenty filmu, choć, jak przyznał - większość projektów zostało już wykonanych, trzeba je tylko teraz zanimować.

Reklama

"Wyruszamy teraz w szaloną 10-miesięczną podróż po pięciu krajach: Izraelu, Polsce, Belgii, Niemczech i Lukseburgu. Po wszystkim czeka nas jeszcze postprodukcja. Film powinien więc być gotowy w styczniu 2013 roku" - ujawnił Folman.

Akcja opowiadania Stanisława Lema rozpoczyna się w nieodległej na przełomie XX i XXI wieku. Ijon Tichy bierze udział w Ósmym Światowym Kongresie Futurologicznym, obradującym nad problemem przeludnienia. Wkrótce po rozpoczęciu obrad na ulicach miasta dochodzi do zamieszek, które przeradzają się w regularną wojnę. Tichy wraz z garstką uczestników kongresu chroni się w kanale ściekowym, jednak w tłumieniu zamieszek użyte zostają chemiczne środki halucynogenne, które wywołują u autora ciąg urojeń. Z jednej wizji wpada w kolejną, w każdej z nich starając się jednak zachować kontakt z rzeczywistością, szukając dróg przebudzenia. W pewnym momencie zostaje ciężko ranny (w realnym świecie, jak mu się zdaje) i poddany hibernacji z braku możliwości wyleczenia.

Bohaterką ekranizacji Folmana będzie bezrobotna aktorka (w tej roli Robin Wright), która przyjmuje ostatnią propozycję kinową, by zarobić na opiekę nad swym niepełnosprawnym synem (Kodi Smit-McPhee). Zwrot akcji nastąpi w momencie, w którym studio filmowe wykorzysta jej wizerunek w sposób, który uniemożliwi jej dalszą pracę w zawodzie.

Folman ujawnił rok temu, że rozpocznie realizację od żywych zdjęć, a animowane sekwencje wykorzysta w scenach wizji. "Pomyślcie o swojej ulubionej młodej aktorce. W filmie pojawi się tak, jak teraz ją widzicie na samym początku, a potem będzie rysowana tak, jakby miała lat 50" - powiedział izraelski twórca.

W obsadzie filmu znalazły się też inne znane hollywoodzkie gwiazdy: Paul Giamatti oraz Danny Huston.

Zobacz, jak powstaje "Kongres futurologiczny":


Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych programów i seriali! Kliknij i sprawdź!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Ari Folman | walc | Stanisław Lem | animacja
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy