Reklama

Reklama

"Ania" bije rekordy popularności w kinach! Co wycięto z filmu o Ani Przybylskiej?

Film "Ania" pełen jest poruszających wspomnień i wywołujących ciepły uśmiech anegdot o Przybylskiej, opowiadanych przez jej rodzinę, przyjaciół i współpracowników z planów filmowych. Nie wszystkie z nich znalazły się w filmie, ale już dziś możecie je zobaczyć w niepublikowanych w dokumencie fragmentach rozmów.

Film "Ania" pełen jest poruszających wspomnień i wywołujących ciepły uśmiech anegdot o Przybylskiej, opowiadanych przez jej rodzinę, przyjaciół i współpracowników z planów filmowych. Nie wszystkie z nich znalazły się w filmie, ale już dziś możecie je zobaczyć w niepublikowanych w dokumencie fragmentach rozmów.
Anna Przybylska - historia jej życia wzrusza Polaków /Piotr Wygoda / East News /East News

"Ania": Wyjątkowe fragmenty, które nie znalazły się w filmie!

"Ania" bije rekordy popularności w kinach. Film dokumentalny o życiu Anny Przybylskiej w reżyserii Krystiana Kuczkowskiego i Michała Bandurskiego wszedł do kin zaledwie tydzień temu i już zgromadził w kinach 200 tys. widzów!

Film zawiera niepublikowane dotąd materiały filmowe oraz pełne emocji wspomnienia rodziny, przyjaciół i współpracowników aktorki. Nie wszystkie z nich znalazły się w filmie, ale już dziś możecie je zobaczyć w niepublikowanych w dokumencie fragmentach rozmów.

Reklama

Jarosław Bieniuk o Ani Przybylskiej

Znakiem rozpoznawczym Ani Przybylskiej był zaraźliwy śmiech i wyjątkowe poczucie humoru. Dla Jarosława Bieniuka, jej partnera, jednymi z najpiękniejszych wspomnień o Ani są właśnie te, w których wspólnie się śmiali.

"Najwięcej wspominam tych radosnych chwil, tego śmiechu, tych naszych "beczek" (...). To ociepla mi serducho, kiedy wspominam jej śmiech, jej radość, te fantastyczne chwile, które przeżyliśmy" - mówi we fragmencie, który nie zmieścił się w filmie.

Wspomina też swoje sny, w których gości Ania. "Bardzo długo mi się nie śniła po śmierci. Pamiętam pierwszy raz jak mi się przyśniła, to powiedziałem "w końcu przyszłaś". To było kilka, albo kilkanaście miesięcy po śmierci. Czasami przychodzi (...) Czasami grozi palcem, czasem się śmiejemy, czasami się złościmy" - dodaje.

Anna Dereszowska o Ani Przybylskiej

Serial "Złotopolscy", w którym Anna Przybylska zadebiutowała na małym ekranie, przyniósł jej ogromną popularność i wielką sympatię widzów. Jak podkreśla Anna Dereszowska, pomimo gigantycznego sukcesu, Ania pozostała sobą - zwyczajną dziewczyną z sąsiedztwa, która pokochała cała Polska.

"Ania nie miała w sobie takiego zadęcia, takiej chęci, żeby być ikoną (...). Ona po prostu była takim zwyczajnym człowiekiem, taką super równą babką. Myślę, że to był fenomen Ani, że po prostu wszyscy się z nim utożsamiali, bo była normalna" - mówi aktorka.

Andrzej Piaseczny o Ani Przybylskiej

Andrzej Piaseczny, kolega Przybylskiej z planu "Złotopolskich", nie kryje swojego ogromnego przywiązania do Ani i tego, że jest ona obecna w jego myślach bardzo często.

"Był taki długi czas w moim życiu, że kiedy grałem na koncertach piosenkę z filmu "Złotopolscy" to myślałem i mówiłem o Ance. Nie tylko o Ance. Spotkaliśmy całą masę genialnych ludzi na planie "Złotopolskich", to był dar od losu, spotkanie z Anką, ale też z innymi aktorami" - wspomina aktor.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Ania (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy