Angelina Jolie przekazała milion dolarów na rzecz głodujących dzieci
Znana z działalności filantropijnej gwiazda kina Angelina Jolie postanowiła wesprzeć organizację walczącą z ubóstwem wśród dzieci. Zwłaszcza tych, które ucierpiały w związku z zamknięciem szkół spowodowanym pandemią koronawirusa.
Angelina Jolie nigdy nie żałowała grosza dla potrzebujących dzieciGary Mitchell/SOPA Images/LightRocketGetty Images
Angelina Jolie znana jest nie tylko z ról w bijących rekordy popularności produkcjach, ale także działalności filantropijnej. Gwiazda "Przerwanej lekcji muzyki", "Czarownicy" i "Tomb Raider" od lat wspiera rozmaite organizacje charytatywne, odwiedza obozy dla uchodźców, bierze udział w misjach humanitarnych. Jest również ambasadorką dobrej woli Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców. W związku z pandemią koronawirusa, aktorka postanowiła po raz kolejny wesprzeć potrzebujących. Tym razem niesie pomoc ubogim dzieciom, które ucierpiały w wyniku zamknięcia szkół. Laureatka Oscara przekazała milion dolarów na rzecz organizacji No Kid Hungry walczącej z niedożywieniem dzieci pochodzących z nieuprzywilejowanych rodzin. "Ponad miliard dzieci na całym świecie nie chodzi obecnie do szkół z powodu pandemii koronawirusa. Dla wielu z nich posiłki, które otrzymywały w szkołach, to podstawa wyżywienia - w samej Ameryce są to 22 miliony dzieci. No Kid Hungry podejmuje zdecydowane wysiłki, aby dotrzeć do jak największej liczby takich dzieci i im pomóc" - wyjaśniła Jolie w oświadczeniu dla organizacji.
Gwiazda od lat zaangażowana jest w działalność charytatywną. W 2003 roku wraz z ówczesnym mężem Bradem Pittem założyli Fundację Maddox Jolie-Pitt Foundation, którą nazwali na cześć ich najstarszego syna Maddoxa. Pochodzący z Kambodży chłopiec został adoptowany przez parę w 2002 roku. Organizacja Jolie i Pitta finansuje 10 kambodżańskich szkół, a sama aktorka oprócz tego wspiera szkoły dla dziewcząt w Afganistanie i Kenii.
Za występ w filmie "Pan i pani Smith" (2005), w którym Jolie wystąpiła z przyszłym mężem, Bradem Pittem, para otrzymała nagrodę MTV za najlepszą scenę filmowej walki. "Występowaliśmy z Bradem w filmach akcji, ale oddzielnie. Nie miałam w tych filmach partnera, a to wielka różnica. Teraz musieliśmy nauczyć się poruszać w tandemie, z załadowanymi strzelbami, wbiegać do domów, sprawdzać teren, strzelać do ruszających się celów - to był istny cyrk, ale nauczyliśmy się sobie ufać" - przyznała aktorka.
W obrazie "Co za życie" (2002) Angelina Jolie zmieniła się z naturalnej brunetki w platynową blondynkę przywodzącą na myśl symbole seksu lat 50. XX wieku. - To film niosący wspaniałe przesłanie, które wiele dla mnie znaczy. Moja bohaterka jest niezwykle ambitna i traktuje samą siebie ze śmiertelną powagą - chwilami jest tak poważna, że aż śmieszna. Gdy dowiaduje się, że nie pożyje dłużej niż tydzień, czuje, że ziemia usuwa jej się spod nóg. Przechodzi ciężką próbę, dzięki której stanie się prawdziwym człowiekiem. Nigdy dotąd nie dane mi było wystąpić w komedii, rola w "Co za życie" była więc dla mnie sporym wyzwaniem - przyznała aktorka. Krytycy jednak nie docenili jej wysilków i Jolie po raz kolejny w karierze otrzymała nominację do Złotej Maliny.
W trakcie długoletniej kariery Jolie była też kilka razy nominaowana do niechlubnej nagrody Złotej Maliny dla najgorszej aktorki. Po raz pierwszy tego "zaszczytu" dostąpiła dzięki kreacji Lary Croft. "To była najcięższa praca w moim życiu. Niesamowity test. Lara jest bardzo, bardzo kobieca. Jest bardzo twarda, a przy tym trochę niegrzeczna. Właśnie to bardzo mi się w niej podoba. Jest naprawdę dobra w tym co robi. Nie chodzi o to, że jest tak dobra jak mężczyzna. Ona po prostu ma szansę pokonać przeciwnika, gdyż jest po prostu mistrzynią sztuk walk" - mówiła aktorka o roli "żeńskiego Jamesa Bonda" - fot. Everett Collection
"Turysta" (2010) nie miał najlepszej prasy, ale obok kolejnej nominacji do Złotego Globu mogliśmy przynajmniej podziwiać Angelinę Jolie w pięknych kreacjach. - "Życie na podsłuchu" (w reżyserii Floriana Henckela von Donnersmarcka) to piękny, inteligentny film, ale jednocześnie dosyć ciężki gatunkowo - Jolie mówiła o poprzednim dziele reżysera 'Turysty". - Kiedy się spotkaliśmy, Florian jasno dał mi do zrozumienia, że chce zrobić film luksusowy i zabawny. Ekscytujący dla widza, a jednocześnie nie traktujący opowiadanej historii zbyt poważnie. To była idealna kombinacja - przyznała aktorka.
Kreacja samotnej matki w kostiumowym dramacie Clinta Eastwooda "Oszukana" (2009) była kolejnym aktorskim triumfem Jolie (znów nominacja do Złotego Globu". "To nadzwyczajna historia" - mówiła Jolie. "Nie mogłam się od niej oderwać. Christine Collins jest kobietą, którą podziwiam, ale w jej historii jest mnóstwo spraw, których jako aktorka wcale nie chciałam grać. Nie byłam przekonana, co do robienia filmu o porwanym dziecku, ale ostatecznie siła Christine w zwalczaniu przeciwności, jakoś mnie do tego przekonała. Polubiłam tę opowieść także dlatego, że eksponuje korupcję władz, która także dzisiaj obecna jest w naszym życiu" - wyznała aktorka.
"Cena odwagi" (2007) Michaela Winterbottoma przyniosła Jolie kolejną nominację do Złotego Globu. Aktorka wcieliła się w nim postać Mariane Pearl, żony zabitego dziennikarza "The Wall Street Journal". "Mariane doświadczyła w życiu rzeczy najgorszych jakie można sobie wyobrazić, szczególnie jeśli spojrzymy na to z punku widzenia obecnych wydarzeń na świecie. Wyszła z tego z przekonaniem, że nie można po prostu poddać się złości i być zaślepionym nienawiścią., ale trzeba podejmować dialog. Jeśli nie udałoby mi się pokazać tego we właściwy sposób, a ludzie nie zobaczyliby jaką wspaniałą, silną, otwartą i kochającą kobietą jest Mariane, to wyrządziłabym jej tym samym wielką krzywdę i dogłębnie zraniła. Nie chciałam, żeby tak się stało" - tłumaczyła aktorka - fot. Everett Collection
"Rolę Lisy chciała zagrać każda aktorka z Hollywood"- mówiła producentka filmu "Przerwana lekcja muzyki" (1999), Cathy Konrad. "Angelina Jolie weszła do studia, w milczeniu usiadła na krześle i porwała nas wszystkich. Powiedziała kilka słów, a my wiedzieliśmy, że mamy naszą Lisę. Angelina jest urocza, seksowna, niebezpieczna i odważna. Nie sposób oderwać od niej oczu, działa bowiem jak magnes" - dodała producentka. Jolie za swą kreację otrzymała nie tylko Złoty Glob, ale też jedynego w karierze Oscara. "Lisa jest zupełnie normalna" - charakteryzowała swą bohaterkę Jolie. "To najnormalniejsza socjopatka, jaką zdarzyło mi się spotkać" - dodawała - fot. Everett Collection
W 1998 roku Jolie zagrała główną rolę w telewizyjnym filmie HBO "Gia". W opartej na faktach, rozgrywającej się w latach 70. opowieści o seksie, pieniądzach, szyku i sławie aktorka wcieliła się w postać umierającej na AIDS modelki i otrzymała Złoty Glob.East News
Ma na koncie ponad 40 kinowych i telewizyjnych ról. Z okazji 40. urodzin Angeliny Jolie (ur. 4 czerwca 1975) wybraliśmy te kreacje, za które aktorka była nominowana do prestiżowych nagród: Oscarów, Złotych Globów oraz... Złotych Malin! <br>Nie wszyscy wiedzą, ale córka Jona Voighta pierwsze sukcesy odnosiła w telewizji. Pierwsze wyróżnienie - statuetkę Złotego Globu - otrzymała w 1998 roku za drugoplanową rolę w telewizyjnym filmie "George Wallace" - opowieści o tytułowym gubernatorze Alabamy. Aktorka wcieliła się w drugą żonę polityka - fot. Everett Collection
W ostatnim czasie w pomoc dla ubogich dzieci zaangażowały się także m.in. Jennifer Garner i Amy Adams. W zeszłym tygodniu zainicjowały zbiórkę pieniędzy, zachęcając do przekazywania darowizn na rzecz dwóch organizacji charytatywnych - wspieranej przez Angelinę Jolie No Kid Hungry oraz Save The Children. Na apel aktorek o niesienie pomocy najuboższym odpowiedziały już inne gwiazdy - Camila Cabello, Lupita Nyong'o, Brie Larson, Noah Centineo i Beanie Feldstein.