Kolejny wybitny aktor został zaangażowany do przygotowywanego właśnie filmu "Niezniszczalni 4". Do gwiazd znanych z poprzednich odsłon tego sensacyjnego cyklu oraz do kilku nowych twarzy dołączył Andy Garcia, znany z ról w takich filmach jak m.in. "Nietykalni" czy "Ocean’s Eleven: Ryzykowna gra".
Andy GarciaGP/Star Max/GC ImagesGetty Images
Seria "Niezniszczalni" opowiada o grupie najemników i weteranów pól bitewnych na całym świecie, która podejmuje się najbardziej niebezpiecznych zadań. W trzech poprzednich filmach cyklu przewinęło się większość filmowych twardzieli, by wymienić tylko Sylvestra Stallone’a, Arnolda Schwarzeneggera, Bruce’a Willisa, Chucka Norrisa, Dolpha Lundgrena, Jean-Claude’a Van Damme’a, Harrisona Forda czy Mela Gibsona.
"Niezniszczalni 4": Kto w obsadzie?
Jak informuje portal "The Hollywood Reporter", Andy Garcia dołącza do obsady jako agent CIA, który towarzyszył będzie tytułowym Niezniszczalnym w ich następnej misji. Garcia to kolejna nowa twarz w obsadzie wybuchowego cyklu. Wcześniej ogłoszono, że w filmie "Niezniszczalni 4" zobaczymy też Curtisa "50 Centa" Jacksona, Megan Fox oraz Tony’ego Jaa.
Ze stałej obsady serii w "Niezniszczalnych 4" zobaczymy Sylvestra Stallone’a, Dolpha Lundgrena, Randy’ego Couture’a oraz Jasona Stathama. Ten ostatni, wcielający się w rolę Lee Christmasa, który ma stać się w czwartej części wiodącą postacią. Dotychczasowy lider Niezniszczalnych, Sylvester Stallone, ma odsunąć się bardziej w cień. To na Stathamie spoczywał będzie ciężar powodzenia kolejnych ewentualnych części cyklu.
Film realizuje były kaskader, który świetnie radzi sobie też jako reżyser. To Scott Waugh, twórca filmu "Need for Speed". Twórcami scenariusz filmu są Spenser Cohen, Max Adams i John Joseph Connolly. Zdjęcia do "Niezniszczalnych 4" mają rozpocząć się już w październiku tego roku. Szczegóły fabuły pozostają tajemnicą.
Garcia to w Hollywood prawdziwy ewenement. Jest praktykującym katolikiem, a od 1982 roku ma wciąż tę samą żonę - Kubankę Marivę Victorię Lorido. Para doczekała się czwórki dzieci: Dominiki Cristiny (ur. 16 sierpnia 1984), Danielli (ur. 3 stycznia 1988), Alessandry Andrei (ur. 20 czerwca 1991) i Andresa Antonio (ur. 28 stycznia 2002).
Urodzony w Hawanie Andy Garcia przybył do Stanów Zjednoczonych na początku lat 60. jako regularny uchodźca. Nie zdradzał jednak żadnego zainteresowania rodzinną firmą perfumeryjną działającą w Miami. Zamiast tego skrycie pielęgnował marzenia o zostaniu aktorem i przeprowadzce do Hollywood.
"Aktor jest jak sroka albo gąbka. Rejestruje wszystko to, co zasila jego zdolność wnikania w ludzkie zachowania pod kątem konkretnej roli. Zasadnicze znaczenie mają tutaj zmysły obserwacji i wyobraźni, ale też niezwykle ważny jest aspekt nadawania swoim obserwacjom charakteru osobistego, właśnie przez wzgląd na emocjonalne życie odtwarzanej przez aktora postaci. Trzeba wynajdywać te paralele w swoich własnych doświadczeniach. Wszystkie te radości i smutki muszą się skądś brać" - opowiadał w rozmowie z "New York Timesem".Entertainment PicturesAgencja FORUM
Artysta wciąż w pełni poświęca się także aktorstwu. Jak bardzo jest zmotywowany, najlepiej pokazuje sytuacja z pracy nad filmem "5 dni wojny", w którym wcielił się w Micheila Saakaszwiliego. Miał zaledwie 36 godzin, by przygotować się do roli - absolutne minimum, by zapoznać się z archiwalnymi materiałami telewizyjnymi dotyczącymi kontrowersyjnego przywódcy i odbyć trzygodzinną sesję z nauczycielem dialektu. Garcia zdążył też spędzić jedno popołudnie w towarzystwie Saakaszwilego, a następnego ranka już pracował na planie w apartamentach gruzińskiego przywódcy.
"Dwa dni później zakończyłem zdjęcia i wyjechałem z Gruzji . To była swoista 'improwizacja na temat'. Czasami taki system pracy lepiej się sprawdza. Ma to związek z zaprawą, jaką dał mi teatr improwizacji, gdzie aktor wychodzi na scenę i musi zbudować dziesięciominutową scenkę na podstawie pomysłu, który podrzuca mu publiczność. Nauczyło mnie to nie bać się i nie przejmować ewentualną porażką - i że właściwie nie ma takiej rzeczy, jak porażka, tylko sam proces kreowania roli" - twierdzi aktor.Nakanimamasakhisi/Anchor Bay Films/Courtesy Everett CollectionEast News
Obraz "Hawana - miasto utracone" czerpał z osobistych przeżyć aktora jako kubańskiego emigranta. Garcia nie tylko wyreżyserował film, ale też wyprodukował go, skomponował do niego muzykę i zagrał w nim główną rolę. Aktor wyreżyserował również kilka odcinków seriali "George Lopez" i "Dowody zbrodni".
"Jako reżyser lubię stwarzać przestrzeń, w której aktorzy mogą się odprężyć na tyle, aby mogli uruchamiać te zdolności interpretacyjne. Jeśli mam akurat jakiś pomysł, staram się przekazać go im w taki sposób, aby nie ukierunkowywać ich na konkretny zamysł czy rezultat" - podkreśla Garcia.Magnolia Pictures /Courtesy Everett CollectionEast News
W 1990 roku został też Vincentem "Vinniem" Mancinim, nieślubnym synem Santino Corleone w trzeciej części "Ojca chrzestnego" Francisa Forda Coppoli. Rola ta przypieczętowała jego status jednego z czołowych aktorów i gwiazdora Hollywood. Otrzymał za nią nominacje do Oscara i Złotego Globu.Paramount Pictures/Sunset Boulevard/CorbisGetty Images
Andy Garcia miał jednak jeszcze ambicje innej natury. W 2005 roku, zmotywowany świeżym sukcesem "Ocean's Eleven" i "Ocean's Twelve" - gdzie grał bezwzględnego właściciela kasyna, Terry'ego Benedicta, rywalizującego z George'em Clooneyem o względy ślicznej Julii Roberts - włożył wszystkie doświadczenia zebrane przez ponad dwadzieścia lat kariery aktorskiej w swój reżyserski debiut.Warner Brothers/courtesy Everett CollectionEast News
Posypały się konkretne role: Garcia zagrał w "Czarnym deszczu" (1989), "Wydziale wewnętrznym" (1990), "Przypadkowym bohaterze" i "Jennifer 8" (oba z 1992), "Kiedy mężczyzna kocha kobietę" (1994), "Rzeczach, które robisz w Denver będąc martwym" (1995), "W akcie desperacji" (1998) czy "Modiglianim, pasji tworzenia" (2004).east news East News
Aktorka Betty Thomas, której w "Posterunku przy Hill Street" przypadła jedna z głównych ról, dostrzegła potencjał Garcii po obejrzeniu jednego z jego występów. Na kolejny zaprosiła dyrektorkę castingu serialu. "Pani dyrektor szukała młodych zdolnych, nadających się do ról członków gangu i przestępców" - śmieje Garcia. "Zaproponowała mi rolę postaci, która pojawia się w pierwszej scenie odcinka pilotażowego. Głośno wykłócałem się w niej z policjantem. Potem kontaktowali się ze mną jeszcze kilka razy, proponując role w stylu 'Zbir nr 4'. Nie był to żaden regularny angaż".
Tym kontaktem Garcia "złapał przyczółek" - i wkrótce zaczął otrzymywać propozycje niewielkich ról w produkcjach filmowych i telewizyjnych. W 1986 roku zagrał u boku Jeffa Bridgesa w "8 milionów sposobów, aby umrzeć" Hala Ashby'ego - a już rok później zyskał uznanie i sławę, wcielając się w pełnego zapału policyjnego agenta w "Nietykalnych" Briana De Palmy.Mary Evans Picture LibraryGetty Images
Przełom nadszedł wraz z popularnym serialem telewizyjnym, "Posterunek przy Hill Street" (1981-1987). W odcinku pilotażowym zagrał przykuwającą uwagę postać; potem wracał na plan jeszcze kilkakrotnie, za każdym razem wcielając się w inną rolę. "Tak naprawdę nie chodziłem od castingu do castingu" - wspomina. "Pracowałem na scenie, głównie grając w pewnym teatrze improwizacji w Los Angeles. Były to późne lata 70. Angażowałem się też często w przedsięwzięcia kabaretowe".Ted Shepherd/NBCU Photo Bank/NBCUniversal Getty Images