Reklama

Reklama

"Amnestia": 40 lat po premierze. Co Anna Chodakowska robi dziś?

Dramat psychologiczny w reżyserii Stanisława Jędryki pt. "Amnestia" trwale zapisał się w historii polskiej kinematografii. Jedną z najjaśniejszych gwiazd tej produkcji była Anna Chodakowska. Z okazji rocznicy premiery tego dzieła wspominamy najważniejsze momenty w karierze tej wszechstronnie uzdolnionej aktorki.

Akcja filmu "Amnestia" umiejscowiona jest we Wrocławiu w 1947 roku. Bohaterem psychologicznego dramatu jest młody mężczyzna - Ryszard, były żołnierz Armii Krajowej (Michał Juszczakiewicz), który pracuje w milicji, jednak bez przekonania. Nie podobają mu się nowe, powojenne realia i rozważa powrót do lasu. Zagubiony mężczyzna ma poczucie, że nie jest lojalny ani wobec swoich mocodawców, ani wobec dawnych kolegów z AK, zwłaszcza że niektórzy z nich giną w tragicznych okolicznościach.

Reklama

W filmie wystąpili m.in. Michał Juszczakiewicz (Ryszard Romanek "Sokół"), Anna Chodakowska (Zula Morawska, żona dyrektora, kochanka Ryszarda), Emilia Krakowska (Karolina, kochanka Ryszarda), Monika Stefanowicz (Blanka Nowakówna), Kazimierz Kaczor (Morawski, dyrektor "Pa-fa-wagu") i Mariusz Saniternik (milicjant Julek).

Anna Chodakowska: Mocny debiut

Debiut Chodakowskiej w 1973 r. był prawdziwym szokiem. Otwarcie stołecznego Teatru Małego, nowej sceny Teatru Narodowego, reżyseruje Adam Hanuszkiewicz, na afiszu "Antygona" Sofoklesa, a w tytułowej roli ona, nikomu nieznana jeszcze studentka warszawskiej PWST. 

Wszyscy, którzy spodziewali się akademickiej, koturnowej wersji antycznej tragedii musieli poczuć się zawiedzeni, gdyż Antygona Chodakowskiej była na antypodach wobec podobnych oczekiwań. W dżinsach i czarnej koszuli, z krzykiem na ustach - same emocje. Przedstawienie z miejsca stało się przebojem, a o młodej aktorce mówiła cała Warszawa. Nie zawsze zresztą w pozytywnym tonie - puryści oburzali się na bohaterkę z plebsu, twierdząc, że takie ujęcie lekturowej heroiny zwyczajnie nie przystoi narodowej scenie. Dyrektor Hanuszkiewicz tylko zacierał ręce i z miejsca zaproponował angaż swemu odkryciu.

Anna Chodakowska nie bała się rozbierać na ekranie

O ile w teatrze radziła sobie znakomicie, to nie miała tyle szczęścia w świecie filmu. Na dużym ekranie po raz pierwszy pojawiła się w "Wielkim podrywie" z 1978 roku, w którym zaprezentowała się tak, jak ją bóg stworzył. Z czasem zaczęła grać coraz więcej zarówno w kinie, jak i telewizji. Nie miała problemów z rozbieraniem się na ekranie, co twórcy chętnie wykorzystywali. Jej nagie ciało można było podziwiać m.in. w serialach "Znaki szczególne", "Czterdziestolatku" czy "Kuchni polskiej" oraz filmach "Sztuka kochania", "Amnestia", Widziadło".  

"Co innego rozebrać się na planie, a co innego zagrać scenę erotyczną. Nigdy bym nie zagrała w filmie, gdzie bohaterowie uprawiają seks. Mogę to oglądać, ale sama bym nie chciała, poza tym nie wytrzymałabym ze śmiechu" - mówiła Chodakowska o swoich nagich rolach. Z czasem aktorka została zaszufladkowana jako kobieta fatalna, demoniczna, która wykorzystuje swoje atuty, by ściągnąć mężczyzn na manowce. 

Ogromną popularność przyniosła jej rola w serialu "W labiryncie". Ludzie zaczęli ją rozpoznawać na ulicy, jednocześnie utożsamiając z graną przez nią bohaterką. "W trakcie emisji 'Labiryntu' miałam straszne branie. To było nawet krępujące, ale w sumie miłe i zaskakujące, że ludzie aż tak to oglądali. Zaczepiali mnie mężczyźni: 'Pani Renato!'. Odpowiadałam, że mam na imię Anna, a oni swoje: 'Pani Renato, ja to bym z panią na koniec świata!'. Gdy wchodziłam do sklepu, to kolejka się odsuwała i kupowałam pierwsza" - wspominała w książce "Demony seksu". 

Dlaczego gwiazda zniknęła z ekranów?

Ostatni raz można ją było zobaczyć w filmie krótkometrażowym "Powrót". Anna Chodakowska skupiła się za to na walce o prawa zwierząt, w czym często wspierają ją koledzy i koleżanki ze sceny. Na krótko związała się również z polityką - była w składzie komitetu honorowego Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich, startowała też do Senatu. Za pracą na planie filmowym nie tęskni. W jednym z rzadkich wywiadów przyznała, że ma ciekawsze rzeczy do roboty. 

Zobacz również: 

Anna Chodakowska: Lubiła uwodzić i wywoływać skandale

Anna Chodakowska i Krzysztof Ibisz: O ich wzajemnej fascynacji było głośno!

Anna Chodakowska: Aktorka z pazurem  

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: amnestia | Anna Chodakowska | W labiryncie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy