Reklama

Alicja Bachleda-Curuś wspomina Alana Parkera

Pracująca w Hollywood polska aktorka umieściła na Instagramie niecodzienne nagranie. Można na nim zobaczyć dziewięcioletnią Alicję Bachledę-Curuś, która występuje przed Alanem Parkerem. Słynny reżyser zmarł w piątek 31 lipca. Wideo jest podziękowaniem artystki dla tego twórcy.

Alicja Bachleda-Curuś

"Przed tygodniem świat filmu stracił Alana Parkera. Moja historia (tak lubię ją nazywać) z Alanem Parkerem miała miejsce w Krakowie w 1993 roku, kiedy byłam nieustraszoną, dziewięcioletnią istotką i śpiewałam dla niego na wydarzeniu poświęconym jego filmowi 'Ściana'. Jestem dość pewna, że nie rozumiał, o czym śpiewam i dlaczego mam na sobie czerwony frak (śpiewałam kilka piosenek z musicalu 'Kabaret'). Po występie powiedział mi kilka miłych słów, a ja zabrałam je ze sobą w dalszą podróż. Dziękuję!" - napisała Alicja Bachleda-Curuś w opisie do umieszczonego na portalu Instagram wideo.

Reklama

Alan Parker zmarł w Londynie w wieku 76 lat. Jak podała jego rodzina w specjalnym oświadczeniu, reżyser zmarł po długiej walce z chorobą. Był jednym z najwybitniejszych brytyjskich twórców. Jego filmy zdobyły w sumie 10 Oscarów oraz 19 nagród BAFTA.

Urodzony w 1944 roku Alan Parker rozpoczynał swoją karierę od filmów reklamowych. Poprzez telewizję, dla której nakręcił nagrodzony nagrodą Emmy film "Ewakuacja", trafił do kina. Jego kinowym debiutem był film "Bugsy Malone", w którym wystąpiła młoda Jodie Foster. Kolejny film Parkera, "Midnight Express", zdobył dwa Oscary oraz nominację dla najlepszego reżysera.

Wśród kolejnych nakręconych przez niego filmów były takie tytuły jak "Harry Angel", "Ptasiek", "Missisipi w ogniu", "Evita" czy nakręcony w 2003 roku jego ostatni film "Życie za życie".

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Alicja Bachlda-Curuś | Alan Parker

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje