Reklama

"Aleksander": Bez zachwytu

Po pierwszych przedpremierowych pokazach filmu Olivera Stone'a "Aleksander", opinie krytyków są dość powściągliwie. Recenzenci nie są zachwyceni i zarzucają reżyserowi brak spójności w fabule, niski poziom aktorstwa - pomimo udziału gwiazd - oraz niestaranny montaż.

Część opinii krytyków znalazła się ostatnio w Internecie.

Reklama

"Ten film to kompletny chaos. Stone twierdzi, że już jakiś czas temu zakończył prace nad montażem. Moim zdaniem wygląda to tak, jakby ktoś montował poszczególne klatki w ogromnym pośpiechu" - pisze recenzent witryny AintItCoolNews.

"Historia jest niespójna, akcja banalna. Całość przedstawia się jak była zlepiona z różnych kawałków" - dodaje inny dziennikarz.

"Jestem oszołomiony i mówię to bez ironii - oszołomiony tak słabym filmem. Konstrukcja fabuły jest co najmniej dziwaczna. Co to za rozgardiasz?!" - oburza się jeden z krytyków.

Popularna witryna filmowa IMDB dodaje: "Film zaczyna się bardzo tradycyjnie, ale po dwóch godzinach Stone podejmuje decyzję, że wszystko trzeba zacząć filmować jak w Urodzonych mordercach. Otrzymujemy nagle kadry w podczerwieni i sceny, które w ogóle nie pasują do filmu. To bardzo dziwne".

Superprodukcja Olivera Stone'a opowiada o życiu Aleksandra Wielkiego, jednego z najznamienitszych wodzów starożytności, który zdołał opanować prawie cały współczesny mu świat, mając w dodatku zaledwie 27 lat.

W filmie wystąpili m.in. Colin Farrell, Angelina Jolie, Anthony Hopkins i Val Kilmer.

"Aleksander" zadebiutuje na ekranach polskich kin 3 stycznia 2005 roku.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Oliver Stone | film | Stone | Aleksandra

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje