Alec Baldwin wraca do aktorstwa. Oburzenie w mediach społecznościowych!
Oprac.: Tomasz Bielenia
Dramat, jaki rozegrał się podczas pracy nad westernem "Rust", nie zahamował kariery Aleka Baldwina. Aktor nie tylko zdołał dokończyć zdjęcia do tego filmu, na planie którego śmiertelnie postrzelił operatorkę Halynę Hutchins, ale też znalazł już nową rolę. Gwiazdor wcieli się w postać Roberta I. White’a, rektora Uniwersytetu Kent State, w opartym na faktach historycznym filmie "Kent State".
4 maja 1970 roku na terenie kampusu Uniwersytetu Kent State studenci tej uczelni rozpoczęli manifestację przeciwko wojnie w Wietnamie. W obawie przed tym, że protest zamieni się zamieszki, na miejsce wezwano oddział Gwardii Narodowej z Ohio. Żołnierze zaczęli strzelać w w stronę studenów, w wyniku czego zginęło dziewięć osób. Niedługo po tej interwencji uniwersytecki kampus został zamknięty, a na innych amerykańskich uczelniach odwołano zajęcia w obawie przed powtórką tragicznych wydarzeń z Kent.
O tamtych tragicznych wydarzeniach opowie film "Kent State". Autorką scenariusza tej produkcji jest Karen Slade, która zajmie się również reżyserią. Będzie to jej pełnometrażowy debiut. Producentem filmu jest studio Strive Global Media, które gości obecnie z tym projektem podczas Festiwalu Filmowego w Cannes.
"Kent State": Obsadzenie Aleca Baldwina wywołało oburzenie w mediach społecznościowych
Główną rolę w tym filmie zagra Alec Baldwin. Wcieli się on w postać ówczesnego rektora Uniwersytetu Kent State, Roberta I. White’a. Decyzja o obsadzeniu w tym filmie aktora, który postrzelił operatorkę na planie westernu "Rust", wywołała oburzenie w mediach społecznościowych. Wielu komentujących sugerowało, że Baldwin nie powinien grać rektora, tylko jednego ze strzelających do studentów żołnierzy Gwardii Narodowej.
Śmierć Halyny Hutchins oraz będące jej konsekwencją śledztwo i procesy nie przeszkodziły w ukończeniu zdjęć do filmu "Rust" zostały zakończone. Film jest teraz na etapie postprodukcji. Baldwin wciela się w nim w rolę bandyty, który po latach opuszcza swoją kryjówkę, by uratować 13-letniego wnuka. Chłopak ma zostać stracony za morderstwo.
Amerykański aktor Alec Baldwin obchodzi właśnie 60. urodziny. Mimo wielu pamiętnych ról w historii show-biznesu zapisał się jednak głównie dzięki pozaartystycznym skandalom - burzliwemu rozstaniu z Kim Basinger, aferze na pokładzie samolotu American Airlines oraz konfliktowi z... Donaldem Trumpem.
Karierę rozpoczynał na początku lat 80. w sitcomie "The Doctors" (na zdjęciu).
Kinowym debiutem Baldwina była drugoplanowa rola w filmie "Twoja na zawsze, Lulu" (1987), jednak ekranową obecność znacząco zaznaczył dopiero rok później w "Soku z żuka" Tima Burtona (na zdjęciu). Collection ChristophelEast News
W 2011 roku Baldwin został bohaterem prasowego skandalu, kiedy musiał opuścić samolot linii American Airlines tuż przed wylotem z lotniska w Los Angeles.
Gwiazdor naraził się załodze samolotu, odmawiając wyłączenia sprzętu elektronicznego.
"Stewardessa wyprowadziła mnie na siłę za to, że grałem w 'Words With Friends', kiedy samolot stał jeszcze na lotnisku. Nic dziwnego, że linie American Airlines bankrutują" - skomentował całe zajście aktor.
"Alec tak bardzo uwielbia te grę, że zgodził się wyjść z samolotu, by dalej w nią grać. Poleciał potem kolejnym lotem linii American Airlines" - dodał rzecznik Baldwina.
Do dziś nie wiadomo, czy była to nietypowa kampania reklamowa wspomnianej gry, czy aktora rzeczywiście poniosła dziecięca fantazja.
Alex GoodlettGetty Images
Po koniec lat 90. Baldwina mogliśmy oglądać w kilku kiczowatych thrillerach (zagrał m.in. tytułową postać w filmie "Cień"), w nowy wiek wkroczył z przytupem występem w superprodukcji "Pearl Harbor" - do dziś film Michaela Baya pozostaje najbardziej kasowym obrazem, w jakim wystąpił Baldwin.Splash NewsEast News
Od niedawna Baldwina można oglądać w roli Donalda Trumpa w skeczach w kultowym programie satyrycznym "Saturday Night Live".
Prezydent USA stwierdził na Twitterze, że Baldwin, "którego umierająca, mierna kariera została ocalona dzięki potwornemu parodiowaniu mnie w programie SNL, teraz mówi, że granie mnie było agonią. Alec, to była agonia dla tych wszystkich, którzy zostali zmuszeni do oglądania".
Znany z lewicowych poglądów aktor ma być także autorem i odtwórcą głównej roli w musicalu o Trumpie na Broadwayu, a w listopadzie ubiegłego roku wydał książkę, która ukazała się pod znamiennym tytułem "Beze mnie nie wiedzielibyście nawet jak napisać ‘Ameryka’".NBCmateriały prasowe
Ostatnimi czasy Baldwin oswajał się z faktem, że z gwiazdora pierwszego planu - którym to statusem cieszył się w latach 80. - przeistoczył się w aktora charakterystycznego.
Dzisiaj Alec gra głównie role drugoplanowe, przy czym często są to partie wybitnie komediowe - a jego nazwisko kojarzone jest przede wszystkim z postacią szefa produkcji w stacji telewizyjnej Jacka Donaghy'ego z bijącego rekordy popularności serialu "Rockefeller Plaza 30". Rola Jacka nie tylko tchnęła nowe życie w jego aktorską karierę, ale też przyniosła mu dwie nagrody Emmy.NBCEast News
Jedyną w karierze nominację do Oscara otrzymał Baldwin za drugoplanową rolę w filmie "Cooler" (2003). W komedii w reżyserii Wayne'a Kramera wcielił się w dyrektora kasyna w Las Vegas. CONTENTFILM/DOG POND FILMS/FURST FILMS/VISIONBOXEast News
Kolejnym krokiem w aktorskiej karierze Baldwina była główna rola Jacka Ryana w filmie Johna McTiernana "Polowanie na Czerwony Październik" (1990)Collection ChristophelEast News
W 1990 roku na planie komedii romantycznej "Zawód pan młody" Baldwin poznał partnerującą mu na ekranie Kim Basinger. Trzy lata później para wzięła ślub, w 1995 roku na świat przyszła ich córka Ireland Baldwin (dziś modelka i aktorka). Małżeństwo przetrwało jednak tylko 9 lat zakończyło się długotrwałą batalią o prawo do opieki nad jedynym dzieckiem pary. To właśnie wtedy Alec - wybuchowy i nie stroniący od soczystych powiedzonek - stał się ulubieńcem tabloidów.Mary Evans Picture LibraryEast News