Reklama

Reklama

Alan Cumming: Oszukany przez producentów „Harry'ego Pottera”

Popularny szkocki aktor, którego widzowie znają m.in. z serialu „Żona idealna”, mógł wzbogacić swoje portfolio o rolę w drugiej części cyklu filmów o małym czarodzieju, czyli w hicie „Harry Potter i Komnata Tajemnic”. Cumming nie doszedł jednak do porozumienia z twórcami produkcji. Wskutek sporu o wysokość jego wynagrodzenia, rolę otrzymał finalnie Kenneth Branagh. „Kazałem im po prostu iść do diabła” – skwitował nominowany do Emmy i Złotego Globu aktor.

Daniel Radcliffe i Alan Cumming nie spotkali się na planie "Harry'ego Pottera"

Alan Cumming ma na koncie występy w wielu docenionych produkcjach. Doskonale pamiętamy wyrazistą kreację, którą stworzył w popularnym serialu "Żona idealna" z 2009 roku. Był za nią dwukrotnie nominowany do Złotego Globu, a przez trzy lata z rzędu brał udział w wyścigu o nagrodę Emmy. Okazuje się, że niewiele brakowało, a pochodzący ze Szkocji aktor zagrałby w kinowym hicie "Harry Potter i Komnata Tajemnic", który trafił na ekrany kin w 2002 roku. Cumming, który miał się wcielić w profesora Hogwartu Gilderoya Lockharta, nie doszedł jednak do porozumienia z twórcami produkcji.

Reklama

Alan Cumming: Producenci "Harry'ego Pottera" oszukali go

Powodem konfliktu była oferowana przez producentów gaża. W wyniku sporu o pieniądze rola powędrowała do Kennetha Branagha. "O tę rolę ubiegaliśmy się wraz z Rupertem Everettem, który miał tego samego agenta, co ja. Obaj dostaliśmy zaproszenie na zdjęcia próbne. Powiedziano mi wtedy, że mogą zapłacić mi określoną sumę, bo nie dysponują większym budżetem. A później dowiedziałem się, że Rupertowi zaoferowali więcej pieniędzy. Kłamali w sposób rażący i, no cóż, wyjątkowo głupi. Jeśli już zamierzasz kłamać, zrób to mądrze. Nie odrzuciłem tej propozycji. Kazałem im po prostu iść do diabła" - wyjaśnił w ostrych słowach Cumming w rozmowie z "The Telegraph".

I zaznaczył, że ubiegający się o rolę kolega po fachu został finalnie potraktowany w podobnie lekceważący sposób. "Wtedy pomyślałem sobie: 'No dobrze, zatem Rupert dostanie angaż". Zrobili mu próbne zdjęcia, a on przyniósł nawet własną perukę. A później i tak zatrudnili Kennetha Branagha" - zdradził rozgoryczony aktor.

Na wczesnym etapie poszukiwań odtwórcy roli profesora Lockharta pod uwagę brano Hugh Granta, ten jednak nie przyjął tej propozycji z powodu nadmiaru obowiązków. Poważnym kandydatem był także Jude Law, jednak ostatecznie uznano, że jest on do tej roli zbyt młody. Film "Harry Potter i Komnata Tajemnic" otrzymał trzy nominacje do nagrody BAFTA oraz sześć nominacji do statuetki Saturna. Produkcja zdobyła nagrodę Critics Choice w kategorii najlepszy film familijny.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje