Reklama

Reklama

Alan Alda: Najlepszy ekranowy chirurg

Widzowie pokochali go w roli Benjamina "Sokole Oko" Pierce’a, sarkastycznego chirurga wojskowego z serialu "M*A*S*H". Kończący 28 stycznia 80 lat Alan Alda swego czasu był jednym z najpopularniejszych aktorów telewizyjnych. Jednocześnie rozwijał swą karierę filmową, dołączając tym samym do grupy najbardziej zapracowanych i najważniejszych ludzi w Hollywood.

Urodzony w 1936 roku Alda był związany z aktorstwem od początku swego życia. Jego ojciec, Robert, pracował jako aktor i piosenkarz, stąd też rodzina często zmieniała miejsce zamieszkania. Alda występował z ojcem już po ukończeniu liceum. Pod koniec lat 50. dołączył do Cleveland Play House. Doświadczenie zdobyte podczas pracy z grupą aktorską pozwoliło mu zadebiutować na Broadwayu. Za rolę w musicalu "The Apple Tree" z 1966 roku nominowano go do nagrody Tony.

W 1963 roku debiutował w kinie fabularnym małą rolą w adaptacji sztuki "Gone Are the Days!". Po raz drugi na ekranach kin pojawił się dopiero w 1968 roku w "Papierowym lwie". Zagrał w nim dziennikarza sportowego, który dołącza do drużyny futbolowej i dzięki ciężkiej pracy zdobywa uznanie jej członków. Rola ta została bardzo dobrze przyjęta, a Alda otrzymał nominację do Złotego Globu dla najlepszego debiutanta. 

Reklama

W 1972 roku Alda wygrał casting do roli Benjamina "Sokole Oko" Pierce’a w telewizyjnej kontynuacji popularnej komedii antywojennej "M*A*S*H" (1970). Serial nie schodził z anteny przez 11 sezonów, ale finałowy odcinek pobił wszelkie rekordy oglądalności. Z czasem trwania serialu "M*A*S*H" Alda miał coraz większy wpływ na jego charakter, stopniowo zmieniając komedię w słodko-gorzkie rozważania o stanie amerykańskiego społeczeństwa i bezsensie wojny. Szybko zaczął pisać, a później także reżyserować kolejne odcinki. Ostatecznie praca nad serialem przyniosła mu sześć Złotych Globów i pięć nagród Emmy. Oczywiście jego podejście nie przypadło do gustu wszystkim, w tym autorowi książkowego pierwowzoru, Richardowi Hookerowi, któremu przeszkadzały zbyt liberalne poglądy Aldowego Pierce’a.

W czasie kręcenia kolejnych odcinków serialu Alda występował także w filmach fabularnych. Hitem okazała się komedia romantyczna "Za rok o tej samej porze" (1978), w której wystąpił z Ellen Burstyn. Wcielili się oni w romansującą ze sobą parę, która - mimo szczęśliwych związków - decyduje się spotykać raz w roku w tym samym miejscu. Ich trwająca 26 lat znajomość obrazowała nie tylko powolne budowanie intymnej relacji, ale także zachodzące w Ameryce zmiany polityczne i światopoglądowe. Alda otrzymał nominację do Złotego Globu dla najlepszego aktora w komedii, z kolei Burstyn stanęła w wyścigu po Oscara.

W 1981 roku Alda napisał i wyreżyserował komedię "Cztery pory roku", w której zagrał także główną rolę. Opowiadała ona historię trzech par, które raz na kwartał spędzały wspólnie wakacje. Sytuacja komplikowała się, gdy jeden z mężczyzn rozstał się z żoną i postanowił zaprosić na wyjazd swoją sporo młodszą kochankę. Film okazał się komercyjnym i artystycznym sukcesem. Zarobił ponad 50 milionów dolarów, a Alda otrzymał dwie nominacje do Złotego Globu: aktorską oraz za scenariusz.

W późniejszym okresie swej kariery Alda wystąpił w trzech filmach Woody’ego Allena: "Zbrodniach i wykroczeniach" (1989), "Tajemnicy morderstwa na Manhattanie" (1993) oraz "Wszyscy mówią: kocham cię" (1996). Szczególnie dobrze przyjęto jego rolę w pierwszym filmie, gdzie wcielił się w zadufanego w sobie szwagra głównego bohatera (granego przez Allena), zlecającego mu realizację dokumentu o swoim pełnym sukcesów życiu. Otrzymał za nią między innymi nominację do nagrody BAFTA dla najlepszego aktora drugoplanowego.

Pierwszą i póki co jedyną w karierze nominację do Oscara przyniosła mu rola konserwatywnego senatora Owena Brewstera w "Aviatorze" Martina Scorsese, biografii ekscentrycznego miliardera Howarda Hughsa. Potyczki słowne Aldy i wcielającego się w główną rolę Leonardo DiCaprio stanowiły jedne z najlepszych momentów filmu. Pytany przez dziennikarzy o swe szanse w oscarowym wyścigu, Alda odpowiadał jednak spokojnie: "Wygra Morgan Freeman (za rolę w ‘Za wszelką cenę’). Nie mam co do tego wątpliwości". Jak się okazało, miał rację.

W 2004 roku Alda dołączył do obsady politycznego serialu "Prezydencki poker", w którym wcielił się w senatora Arnolda Vinicka, republikańskiego kandydata na fotel prezydencki. Postać okazała się na tyle interesująca, że scenarzyści znacznie poszerzyli jego rolę w kolejnych odcinkach. Alda pojawiał się regularnie w szóstym i siódmym (zarazem ostatnim) sezonie serialu. Jego kreacja została doceniona nagrodą Emmy dla najlepszego aktora drugoplanowego w serialu dramatycznym.

Obecnie Alda pojawia się w filmach fabularnych głównie w niewielkich rolach. Ostatnio zagrał między innymi w "Moście szpiegów" (2015) Stevena Spielberga. Występuje także gościnnie w serialach telewizyjnych. Za udział w "Rockefeller Plaza 30" oraz "Czarnej liście" nominowano go do statuetki Emmy. W 2014 powrócił także na Broadway, grając główną rolę w sztuce "Love Letters". 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Alan Alda

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje