Alan Al-Murtatha: Pół Polak, pół Jemeńczyk

W "Królu", nowym spektaklu Teatru Polskiego w Warszawie, granym od 18 maja, pojawia się aktor o nieopatrzonej twarzy - Alan Al-Murtatha. Ten pół Polak, pół Jemeńczyk jest studentem II roku na Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie.

Alan Al-Murtatha w spektaklu "Król"

Monika Strzępka i Paweł Demirski przenieśli na scenę głośną powieść Szczepana Twardocha pt. "Król" o gangsterskim obliczu Warszawy roku 1937. Warszawy, która jest targana narodowymi, politycznymi i społecznymi konfliktami. Jedną z głównych ról kreuje Alan Al-Murtatha, wcielający się w 17-letniego Mojżesza Bernsztajna.

Reklama

- "Król" to jest historia chłopaka, któremu na początku samej akcji ginie ojciec. Zostaje on zamordowany przez Jakuba Szapirę na zlecenie Kuma Kaplicy. Mosze trafia pod skrzydła Szapiro i za jego sprawą wchodzi do świata przestępczego - mówi Al-Murtatha.

- Bardzo ciekawym wątkiem jest to, jak mój bohater balansuje pomiędzy wspomnieniami o tragedii a życiem u boku oprawcy swojego ojca. Życiem w świecie, który był dla niego wcześniej niedostępny i który go fascynuje - stwierdza.

Al-Murtatha pojawia się w Teatrze Polskim gościnnie. Na co dzień jest studentem II roku aktorstwa na Akademii Sztuk Teatralnych w Warszawie. Jego egzotyczna, południowa uroda to kwestia tego, że jego ojcem jest Jemeńczyk. Z kolei jego matka jest Polką.

To, że aktor o arabskich korzeniach gra żydowskiego chłopca, jest nieco przewrotne, ale jak podkreśla Al-Murtatha, sam jest człowiekiem bardzo otwartym na inne narodowości i kultury.

W obsadzie "Króla" znaleźli się też m.in. Krzysztof Dracz, Adam Cywka, Marcin Bosak i Andrzej Seweryn.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje