Reklama

"Aladyn" spełnia marzenia twórców

"Aladyn" okazał się kinowym "czarnym koniem". W samych tylko Stanach Zjednoczonych film zarobił zaledwie w kilka dni 86,1 mln dolarów. W sumie "Aladyn" przyniósł już producentom ponad 207 milionów dolarów.

Mena Massoud i Will Smith w scenie z "Aladyna"

"Jesteśmy zachwyceni" - powiedziała Cathleen Taff, szefowa dystrybucji w Walt Disney Pictures. Podkreśliła, że sukces i bardzo dobry odbiór filmu wśród widzów, to wynik niezwykłego połączenia spektakularnej muzyki, porywającej przygody i niezwykłej obsady.

Reklama

"Aladyn" jest aktorskim remakiem animowanego filmu Disneya z 1992 roku o tym samym tytule. Film w reżyserii Guya Ritchiego to nie tylko świetna rozrywka dla dzieci, to również doskonała okazja, aby dorosłym przypomnieć magiczne chwile spędzane w towarzystwie disneyowskich bohaterów.

Uliczny złodziejaszek Aladyn (Mena Massoud) pewnego dnia spotyka na targu księżniczkę Dżasminę (Naomi Scott) i zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Jednak córka sułtana może wyjść tylko za mężczyznę, w którego żyłach płynie królewska krew i jej rękę przed laty obiecano księciu Andersowi (Billy Magnussen) - następcy tronu odległej krainy, Skanlandu.

Tymczasem Dżafar, nadworny czarnoksiężnik sułtana, ma wobec Dżasminy własne plany: chce ją poślubić i przejąć władzę w Agrabahu. Żeby to osiągnąć, zamierza wykorzystać magiczne moce Dżina (Will Smith) zamkniętego w oliwnej lampie. Czarodziejski przedmiot jest ukryty w jaskini, do której wstęp ma - według przepowiedni - tylko "nieoszlifowany diament wśród ludzi". Dżafar uważa, że to Aladyn i wysyła go do jaskini. Chłopak przypadkowo pociera lampę i wypuszcza z niej Dżina, który w zamian za uwolnienie zgadza się spełnić jego trzy życzenia.


PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Aladyn (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje