Reklama

Agent specjalnej troski

Rowan Atkinson powraca na duży ekran. Wszystko za sprawą sequela przygód tajnego agenta Johnny'ego Englisha, czyli jednego z najbardziej znanych wcieleń, oprócz oczywiście Jasia Fasoli, słynnego brytyjskiego aktora.

Jąkała i żmija

Reklama

Niewiele osób wie, że Rowan Atkinson, jeden z najsłynniejszych komików świata jako dziecko... jąkał się. Z pomocą specjalistów udało mu się co prawda przezwyciężyć ten problem, ale jeszcze przez wiele lat szczególne trudności sprawiało mu wymawianie głoski "b" i nawet jako dorosły miał tendencję do jej przesadnego artykułowania.

Podobnie jak wielu innych artystów, także i on językową wadę potrafił jednak zamienić w jeden z najbardziej charakterystycznych elementów swoich monologów i skeczy. Razem z niesamowitą mimiką i gestykulacją stały się jego znakami rozpoznawczymi.

Rowan urodził się 6 stycznia 1955 roku i jest najmłodszym z trójki dzieci przedsiębiorcy rolnego. Co ciekawe, jego wykształcenie nie ma nic wspólnego z aktorstwem czy sceną - komik studiował bowiem elektrotechnikę na University of Newcastle, a następnie został magistrem nauk ścisłych na Queen's College w Oxfordzie. To jednak właśnie studia zadecydowały o jego dalszym życiu, ponieważ to w trakcie nich działał w uczelnianych grupach teatralnych i kabaretach, dzięki czemu poznał Richarda Curtisa i Howarda Goodalla, z którymi współpracował następnie przez całą swoją karierę.

Atkinson nie wyobrażał sobie siebie w roli naukowca, dlatego po zdobyciu dyplomu postanowił zostać zawodowym komikiem. Występował wówczas w całym kraju z programem zawierającym jego monologi, pantomimy oraz skecze.

W 1976 po raz pierwszy spróbował swoich sił w telewizji, występując w nagranym dla stacji ITV pilocie autorskiego serialu "Rowan Atkinson presents... Canned Laughter", który ostatecznie nie wszedł jednak do stałej produkcji.

Komik na dobre zagościł na małym ekranie dopiero trzy lata później, kiedy znalazł się wśród głównych wykonawców i zarazem autorów tekstów do emitowanego na BBC Two programu satyrycznego "Not the Nine O'Clock News".

Gdy show zostało zdjęte, Atkinson napisał wraz z Curtisem pierwszy sezon serialu "Czarna Żmija", w którym zagrał też tytułową rolę. Produkcja początkowo spotkała się z chłodnymi opiniami krytyków i umiarkowanym zainteresowaniem publiczności. BBC uznało te wyniki za niewspółmierne do wysokiego budżetu "Żmii" i chciało zrezygnować z jej kontynuowania. Komik wierzył jednak w potencjał serialu, dokonał sporych modyfikacji (m.in. zmienił osobowości postaci), dzięki którym produkcja stała się jednym z największych hitów brytyjskiej telewizji lat 80.

Zobacz fragment kultowego serialu:


Atkinson wciąż jednak miał świadomość, że może osiągnąć znacznie więcej, dlatego po zakończeniu "Czarnej żmii" starał się wymyślić kolejne specyficzne wcielenie sceniczne, które zadowoliłoby zróżnicowaną - nie tylko brytyjską - publiczność.

Nigdy więcej

Rozwiązaniem okazała się postać Jasia Fasoli - zdziecinniałego, małomównego oryginała, śpiącego z pluszowym misiem, jeżdżącego miniaturowym samochodem, a przede wszystkim popadającego w przeróżne perypetie. Grając tę rolę, komik prawie w ogóle nie mówił, skupiając się na fizycznych środkach wyrazu - swoim ciele i mimice.

"Jaś Fasola" zadebiutował na antenie telewizji ITV 1 stycznia 1990 roku. Przez kolejne 5 lat nagrano 15 półgodzinnych filmów telewizyjnych z jego udziałem, emitowanych na antenie stacji nieregularnie, najczęściej po 2-3 w roku. W krótkim czasie ich popularność przeniosła się także poza granice Wielkiej Brytanii, przynosząc Atkinsonowi światową sławę i rozpoznawalność.

Zobacz zwiastun filmu "Jaś Fasola: Nadciąga totalny kataklizm"


Komik i osoby związane z produkcją serii postanowiły "kuć żelazo, póki gorące", dlatego w 1997 roku zrealizowano film pełnometrażowy "Jaś Fasola: Nadciąga totalny kataklizm", w którym aktor wcielił się w stróża z londyńskiego muzeum, który zostaje wysłany przez swoich przełożonych do USA. Tam zostaje wzięty za rzeczoznawcę i trafia do galerii sztuki...

Dziesięć lat później Atkinson powrócił do swej najsłynniejszej roli, występując w drugim obrazie kinowym pt. "Wakacje Jasia Fasoli". Tym razem jego bohater wybrał się w podróż do Francji, gdzie trafiał w sam środek festiwalu filmowego w Cannes.

Już jednak wówczas aktor podkreślał w wywiadach, że ze względu na swój wiek coraz mniej czuje się na siłach, aby grać tak plastyczną postać, i dlatego jest to najprawdopodobniej jego pożegnanie ze słynnym bohaterem. Decyzji na razie nie zmienił, co potwierdziła jego niedawna wypowiedź dla włoskiego pisma "Gente": "Nie chcę grać go ani w telewizji, ani w kinie!".

Nie tylko Fasola

Warto jednak zaznaczyć, że przez ostatnie kilkanaście lat Atkinson stworzył też kilka innych pamiętnych wcieleń, za które kochają go miłośnicy komedii na całym świecie. Występował m.in. w głównej roli w "Cienkiej niebieskiej linii", serialu telewizyjnym, w którym wcielał się w postać pełnego kompleksów oficera policji, inspektora Fowlera.

Bardziej pamiętne były jednak jego występy na dużym ekranie. Jeszcze w dobie sukcesów "Jasia Fasoli" na antenie ITV komik pojawił się jako ojciec Gerald, pastor udzielający tytułowych ślubów w jednej z najsłynniejszych komedii romantycznych wszech czasów "Czterech weselach i pogrzebie" Mike'a Newella.

Dzieciom bardziej utkwił w pamięci jednak jego... głos, który artysta użyczył przemądrzałemu dzioborożowi Zazu w oryginalnej wersji językowej "Króla Lwa".

Kino stało się głównym polem aktywności zawodowej Atkinsona począwszy od przełomu XX i XXI wieku. Do najbardziej znanych filmów z jego udziałem z tego okresu należą: "Wyścig szczurów", w którym zagrał... włoskiego narkoleptyka z Neapolu, "Scooby-Doo", gdzie wcielił się w... właściciela Wyspy Strachów i "Wszystko zostaje w rodzinie", kolejny obraz, w którym stworzył kreację... księdza.

W 2003 aktor zagrał też tytułową rolę w parodiującej przygody Jamesa Bonda produkcji zatytułowanej "Johnny English". Jej druga część właśnie zadebiutowała na ekrany polskich kin. Atkinson po raz kolejny wciela się w niej w tytułowego bohatera, nieobliczalnego agenta MI7, który po 5 latach przymusowej emerytury musi wrócić do czynnej służby. Kraj potrzebuje go bowiem po raz kolejny...


Pirat samochodowy

Nie może dziwić, że jeden z najsłynniejszych komików świata, jest dziś bardzo zamożnym człowiekiem. Już za pierwszy film o Jasiu Fasoli otrzymał gażę w wysokości 11 milionów funtów, a za sprawą ogromnej popularności i zyskowności głównie tej kreacji jego majątek wynosi dziś kilkadziesiąt milionów.

Dzięki tej fortunie aktor może realizować się w jednej ze swoich wielkich pasji, którą są samochody. W swojej posiadłości w hrabstwie Oxfordshire artysta utrzymuje kolekcję aut sportowych. Jego ulubioną marką jest Aston Martin, ale posiada również takie pojazdy, jak: Bugatti, Lancia, McLaren czy MG.

Kilka miesięcy temu Atkinson wziął udział w Mille Miglia, nazywanym najpiękniejszym rajdem na świecie, malowniczym wyścigu, będącym w dużej mierze paradą historycznych samochodów sportowych, wyprodukowanych przed 1957 rokiem.

"Nie jestem tu, by wygrać , ale by zdobyć doświadczenie, może następnym razem pomyślę o zwycięstwie" - powiedział aktor w Brescii, chwilę przed wyruszeniem w trasę za kierownicą legendarnego cacka motoryzacji - BMW 328 Roadster.

W sierpniu natomiast gwiazdor trafił do szpitala, po tym jak rozbił swój wart milion dolarów samochód.

Aktor, stracił kontrolę nad swoim McLarenem w okolicach Cambridgeshire. Samochód z Atkinsonem w środku uderzył najpierw w drzewo, a następnie w latarnię uliczną. Artysta został zabrany z miejsca wypadku przez służby ratownicze. Trafił do najbliższego szpitala. Na szczęście w wypadku ucierpiało jedynie jego ramię.

Co ciekawe, nie był to pierwszy przypadek rozbicia przez filmowego "Johnny'ego Englisha" supersamochodu, w niespełna trzy sekundy zdolnego rozwinąć prędkość od zera do ponad 100 km/godz. W 1999 r. - w rok po tym, jak Jaś Fasola przyniósł mu międzynarodowy rozgłos - Atkinson zderzył się z Roverem Metro w Lancashire.

Przypomnij sobie, jakie misje ma już na koncie:


Czy gwiazdor nadal będzie szalał za kierownicą i brał udział w kolejnych rajdach? Czy zdecyduje się ostatecznie porzucić aktorską karierę dla sportowej pasji? A może posłucha milionów fanów i ponownie wcieli się w ukochanego przez nich Jasia Fasolę? Biorąc pod uwagę nieprzewidywalność Atkinsona, tak naprawdę wszystko jest możliwe.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rowan Atkinson | Jaś Fasola

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje