Reklama

"A Hidden Life" Terrence’a Malicka - film o dokonywaniu wyborów i wierności sumieniu

O dokonywaniu wyborów, które zaważą na reszcie życia i cenie ponoszonej za wierność sumieniu opowiada amerykański reżyser i zdobywca Złotej Palmy za "Drzewo życia" Terrence Malick w swoim najnowszym filmie "A Hidden Life". Obraz zaprezentowano w konkursie głównym 72. Międzynarodowego Festiwalu w Cannes.

Valerie Pachner i August Diehl podczas premiery filmu "A Hidden Life" w Cannes

"A Hidden Life" to kolejny po "Cienkiej czerwonej linii" film Malicka, osadzony w realiach II wojny światowej. Tym razem za inspirację posłużyła twórcy prawdziwa historia austriackiego rolnika i tercjarza franciszkańskiego z Sankt Radegund Franza Jagerstattera, który jako jedyny we wsi był przeciwny przyłączeniu Austrii do III Rzeszy Niemieckiej, a gdy stało się to faktem - odmówił współpracy z nazistami.

Reklama

Akcja filmu rozpoczyna się w malowniczej, przepełnionej światłem i spokojem wiosce, w której Franz (w tej roli August Dielh) mieszka ze swoją żoną Franziską (Valerie Pachner). Są kochającym się małżeństwem, które dzieli swój czas między pracę na roli i opiekę nad córkami. Gdy wybucha wojna, Franz i inni młodzi mieszkańcy Sankt Radegund zostają wcieleni do armii. Mężczyzna sprzeciwia się ideologii nazistowskiej. Odmawia złożenia przysięgi i trafia do więzienia. Ma świadomość, że za wierność swoim przekonaniom może zapłacić najwyższą cenę. W obsadzie filmu znaleźli się także m.in. Alexander Fehling, Matthias Schoenaerts i zmarły w lutym br. Bruno Ganz.

"To najlepszy film Malicka od czasów 'Drzewa życia'", "Malick wraca do formy" - oceniają zgodnie krytycy po niedzielnej premierze filmu. "Prawdopodobnie to także jego najbardziej sentymentalny film w historii. Bardzo powolny, medytacyjny. Wymaga od widzów całkowitego zanurzenia się w fabule i poddania się unikalnemu stylowi Malicka, który niektórych może irytować" - dodał Steve Pond ("The Wrap"). Zdaniem Tima Giersona ("Screen Daily") "A Hidden Life" może okazać się propozycją przede wszystkim dla miłośników twórczości Malicka. "Choć współczesne znaczenie poruszonego przez niego tematu powinno podnieść zainteresowanie filmem" - zwrócił uwagę.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej August Diehl podkreślił, że głównym celem Malicka nie było sportretowanie bohatera, ale stworzenie filmu o kwestiach bliskich współczesnemu widzowi. "Aktualnym problemem wielu osób jest zbytnia uległość wobec świata, przyjmowanie go takim, jaki jest i stwierdzenie, że nie mają na niego wpływu. Bardzo trudno jest publicznie wyrazić sprzeciw. Często w sercu czujemy, że coś jest nie tak, ale brakuje nam odwagi, by powiedzieć to na głos i coś z tym zrobić. Nie chodzi tylko o kwestie polityczne, ale także o najbardziej osobiste wybory, jakich dokonujemy. Być może ten film okaże się pomocny, zainspiruje kogoś do zmiany postępowania. Kiedy go obejrzałem, zapytałem sam siebie, jak to jest możliwe, że wszyscy wsiadamy do tego samego pociągu, który jedzie w złym kierunku?" - powiedział aktor.

Valerie Pachner, pytana o współpracę z Malickiem, zaznaczyła, że była ona "cudowna z wielu względów". "Ale kiedy przystępujesz do pracy nad filmem, przestaje mieć znaczenie, że reżyseruje go Terrence Malick. Na moment o tym zapominasz, bo rozmawiacie przede wszystkim o scenariuszu i roli. +A Hidden Life+ zawiera bardzo mocny przekaz, dlatego wymagał szczegółowego przedyskutowania. Rozmowy o fabule to najistotniejsza część procesu twórczego" - zaznaczyła.

Terrence Malick ( ur. 1943 r. w Illinois) jest reżyserem, scenarzystą i producentem filmowym, jednym z przedstawicieli nowej fali kina amerykańskiego. Ukończył wydział filozofii na Harvardzie. Po studiach wykładał filozofię na amerykańskim Massachusetts Institute of Technology. Po pewnym czasie porzucił karierę akademicką i został dziennikarzem. Po kilku latach postanowił przenieść swoje zainteresowanie metafizyką do świata filmu. Pracę w tej branży rozpoczął od pisania scenariuszy. Jako reżyser zadebiutował w 1973 r. filmem "Badlands". Rok później obraz nagrodzono podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w San Sebastian. Kolejny film Malicka "Niebiańskie dni" w 1979 r. przyniósł mu Złotą Palmę dla najlepszego reżysera. Obraz został także uhonorowany Oscarem w kategorii najlepsze zdjęcia (Nestor Almendros).

Za jedno z najistotniejszych dzieł w dorobku Amerykanina uważa się "Cienką czerwoną linię" (1998 r.). To adaptacja powieści Jamesa Jonesa pod tym samym tytułem, która opowiada historię amerykańskich żołnierzy uczestniczących w bitwie pod Guadalcanalem. W 1999 r. dramat przyniósł Malickowi Złotego Niedźwiedzia dla najlepszego filmu podczas festiwalu Berlinale. Obraz był także nominowany do Oscara w siedmiu kategoriach (montaż, dźwięk, reżyseria, muzyka oryginalna do dramatu, scenariusz adaptowany, zdjęcia i film).

W 2011 r. Malick odebrał Złotą Palmę za "Drzewo życia" jako najlepszy film. Obraz, okrzyknięty przez krytyków arcydziełem, opowiada o poszukiwaniu sensu życia. Wystąpili w nim m.in. Brad Pitt, Sean Penn i Jessica Chastain. "Drzewo życia" doceniły m.in. Bostońskie Stowarzyszenie Krytyków Filmowych (2011 r.) i Amerykańskie Stowarzyszenie Operatorów Filmowych (2012 r.). Ponadto było ono nominowane do Oscara w kategoriach: reżyser, zdjęcia i film. W kolejnych latach Amerykanin wyreżyserował m.in. "Wątpliwości" (2012 r.), "Voyage of Time" (2016 r.) i "Song to Song"" (2017 r.).

"A Hidden Life" walczy o Złotą Palmę w konkursie głównym canneńskiego festiwalu obok dzieł m.in. Pedro Almodovara, Jima Jarmuscha, Quentina Tarantino i Kena Loacha. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w sobotę 25 maja podczas uroczystej gali w Grand Theatre Lumiere.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Terrence Malick | Cannes 2019

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje