Reklama

Wygrała "You Can Dance"!

Anna Kapera została zwyciężczynią czwartej edycji programu "You Can Dance - Po prostu tańcz". W wielkim finale show pokonała swojego kolegę - Łukasza Ziębę.

Anna Kapera została trzecią dziewczyną na świecie, która wygrała program "YCD". W Polsce to po Wioli Fiuk kolejna triumfatorka show. Od początku tancerka zmagała się z kontuzjami i chorobami, jednak dzięki determinacji dotarła do finału i wygrała 100 tys. złotych i stypendium w prestiżowej szkole tańca na Broadwayu.

Reklama

- Byłaś moją faworytką. Gdy weszłaś na salę na castingu, pomyślałem sobie: Ta dziewczyna może wygrać ten program - powiedział na zakończenie Agustin Egurrola.

Finał czwartej edycji rozpoczął wspólny taniec wszystkich tancerzy "YCD" do mieszanki muzycznej, którą otworzył utwór "Vogue" Madonny. Następnie pojawiła się gospodyni programu - Kinga Rusin w cytrynowej, długiej sukni. Prowadząca podsumowała dotychczasowe edycje programu.

Jak się okazało, uczestnicy wszystkich edycji "YCD" spędzili na salach treningowych w sumie 3 tysiące 80 godzin. Michał Piróg, jeden z jurorów show, znany ze swoich ciętych komentarzy, wypowiedział już 40 254 słów. Weronika Marczuk-Pazura, dobra dusza programu, 126 razy pochwaliła uczestników, a jedynie tylko 5 razy zganiła. Z kolei Agustin Egurrola rozdał 158 biletów na warsztaty.

- Dzisiaj jest finał i stawiamy na taniec. Kto najlepiej zatańczy wygra czwartą edycję show - stwierdził Egurrola.

Widzowie zadecydowali, że dzisiejszego wieczoru najlepiej zaprezentowała się Ania, która na zakończenie pokazała się w żywiołowym kankanie:

- Takiego stylu jeszcze nie było w tym programie, a ja miałam okazję pokazać się już we wszystkich, więc pomyślałam o kankanie - powiedziała zdyszana finalistka po występie.

Zobacz rozmowę z Anną Kaperą INTERIA.TV tuż po ogłoszeniu wyników:

I rzeczywiście dzisiaj Łukasz i Ania przełamali swój dotychczasowy wizerunek już na samym początku, rozpoczynając program od duetu w rytmie hiphopowym, przebrani za żołnierzy. Michał Piróg przyznał, że był zazdrosny o imponująco wyrzeźbiony brzuch Ani.

- Zmotywowałaś mnie do pracy nad swoim... Myślę, że Agustin też jutro poleci na siłownię - wyzłośliwiał się Piróg i rzucił do Ani: - Jako żołnierz mnie kręcisz.

W międzyczasie pojawiła się na scenie zwyciężczyni poprzedniej edycji show - Wiola Fiuk, która wcześniej przyznała, że marzyła, by jeszcze raz zatańczyć na scenie "YCD".

Ania, która według Rusin rozruszała na początku programu Łukasza, pojawiła się w jeszcze jednym wspólnym tańcu ze swoim rywalem. Para zatańczyła modern do "9 crimes" Damiena Rice'a, opowiadając historię dwójki ludzi, którzy choć się przyjaźnią, muszą się w końcu rozstać.

- Ten taniec był dla mnie doskonałością - wzruszała się Weronika Marczuk-Pazura. - Bardzo symboliczny. Ty Aniu w czerni, dojrzalsza, uosabiasz doświadczenie i ty Łukaszu w bieli - niewinny, dopiero wchodzisz w świat tańca.

Przed finałowymi solówkami na scenie pojawiło się jeszcze 14 tancerzy czwartej edycji w utworze U2 "Beautiful Day".

Przed ostatecznym pojedynkiem do walki zagrzał finalistów Egurrola:

- Wykorzystajcie każdą sekundę tego programu!

Jak przyznała Ania jeszcze przed swoim ostatnim tańcem, już czuje się wygraną, bo dotarła do finału.

Potem na scenie pojawił się Łukasz w utworze Czesława Niemena "Dziwny jest ten świat".

Tuż przed ogłoszeniem wyników zaprezentowała się grupa Fair Play Crew z Białegostoku. Zespół zasłynął z tego, że niemal w każdej edycji "YCD" jakiś uczestnik był również członkiem tego zespołu. Z tego względu o Białymstoku zaczęto mówić jak o polskim zagłębiu tanecznym. Chłopcu zatańczyli hip hop do mieszanki muzycznej.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wygraj | edycji | taniec | Po prostu | show | dance | YOU

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje