Reklama

"Wspaniali ludzie" w Czwórce: Jolanta Kruczkowska i Sasza Reznikow gośćmi Mariusza Węgłowskiego

Bohaterami najbliższego odcinka "Wspaniałych ludzi" będą: Jolanta Kruczkowska - matka tragicznie zmarłego 26-letniego Bartka, która uratowała życie sześciu osobom, godząc się na pobranie organów syna oraz aktor i opozycjonista białoruski Sasza Reznikow - znany m.in. z seriali "Święty" i "Sprawiedliwi - Wydział Kryminalny". Program widzowie Czwórki obejrzą w niedzielę, 11 października, wieczorem.

Jolanta Kruczkowska i Mariusz Węgłowski na planie programu "Wspaniali ludzie"

Założycielka fundacji promującej dawstwo organów oraz aktor i opozycjonista z Białorusi będą tym razem gośćmi Mariusza Węgłowskiego w kolejnym odcinku programu "Wspaniali ludzie".

Jolanta Kruczkowska do dziś słyszy telefon, który w jednej chwili zburzył jej życie. Po wiadomości o nieszczęśliwym wypadku syna, długo nie mogła wyjść z szoku, ale kiedy okazało się, że doszło do śmierci mózgu, nie miała wątpliwości, jak należy postąpić.

Reklama

Nie wiedziała jeszcze wtedy, że organy Bartka uratują aż sześć osób i że sama zaangażuje się w edukowanie ludzi na temat przeszczepów. Zanim założyła propagującą dawstwo fundację, długo zmagała się z rozpaczą. Tylko córka trzymała ją przy życiu. Terapia trwała kilka lat.

Dziś, m.in. z pomocą przyjaciół syna, prowadzi różne działania w ramach Fundacji Organiści. Przekonuje, że nawet w tak tragicznych sytuacjach można zrobić coś, co przyniesie dobro - ocali życie innych i uszczęśliwi ich bliskich, którzy, tak jak ona, daliby wszystko, by nie stracić ukochanej osoby.

Sasza Reznikow, aktor pochodzący z Białorusi, od 14 lat mieszka w Polsce. Od 7 lat ma polskie obywatelstwo, ale nigdy nie zrzekł się białoruskiego . Inicjuje, bądź angażuje się, w akcje wsparcia dla swoich rodaków walczących z reżimem.

Aktor wyjechał z ojczyzny po tym, jak aresztowano go za udział w protestach przeciw sfałszowanym w 2006 roku wyborom, a następnie z "wilczym biletem" wyrzucono go ze studiów i z teatru, w którym pracował. Stracił wtedy wszystko.

W Polsce zaczął od nowa i otrzymał pomoc, bez której nie wie, jak by sobie poradził. Dlatego od kiedy tu jest pomaga innym ile może. Jest też wdzięczny wszystkim, którzy przyłączają się do działań na rzecz Białorusi - pamięta doskonale z własnego doświadczenia, ile dla podejmujących nierówną walkę znaczyły głosy poparcia ze świata, świadomość, że nie są zupełnie sami. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wspaniali ludzie (program) | Mariusz Węgłowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje