Reklama

Reklama

Wpadka w "Familiadzie". Pokazano wszystkie odpowiedzi

"Familiada" cieszy się ogromną popularnością od lat. Teleturniej to dla uczestników szansa na wzbogacenie się, a dla widzów to spora dawka wiedzy, rozrywki i niecodziennych sytuacji. Oczy czujnych wielbicieli programu nie wybaczają błędów i potrafią wyłapać każdy szczegół, który wychodzi poza zasady zabawy. Tak jest i tym razem.

Karol Strasburger na planie teleturnieju "Familiada"

"Familiada" to teleturniej, który bawi i uczy od lat. Po raz pierwszy zagościł w polskich domach 17 września 1994. W programie prowadzonym przez Karola Strasburgera nie brakowało zabawnych i niecodziennych sytuacji. Tego typu gry w telewizji rządzą się swoimi prawami, a zdenerwowanie bywa zaskakującym reżyserem.

Uczestnicy, którzy walczą o wielkie pieniądze, bardzo często równocześnie zmagają się ze stresem, presją czasu czy adaptacją w sytuacji, w której każda kamera jest skierowana wprost na ich twarz... To oczywiste, że w takich warunkach zdarzają się pomyłki czy zabawne odpowiedzi, które robią furorę w sieci. Okazuje się, że o pomyłkę nietrudno też u osób, które realizują program.

Reklama

Ostatnio w Internecie pojawił się fragment "Familiady" odcinka, w którym zmierzyły się drużyny "Miedziowych" z "Gwiazdami TVP". Przy pytaniu o przykłady rudy metalu doszło do pewnej wpadki, którą wyłapały czujne oczy widzów. Na nagraniu (1m 3s) widzimy, jak w czasie rozmowy Karola Strasburgera z uczestnikiem zabawy nagle na tablicy widoczne są wszystkie odpowiedzi, które później znikają...

Przeczytaj artykuł na stronach RMF!

Katarzyna Solecka

RMF
Dowiedz się więcej na temat: Familiada

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje