Reklama

Reklama

Wpadka Jarosława Jakimowicza. Pomylił TVN z... TVP

Jarosław Jakimowicz znany jest jako nieustraszony adwersarz telewizji TVN. Współprowadzący program "W kontrze" na antenie TVP Info po raz kolejny zaatakował telewizyjnych oponentów. Problem w tym, że w wyniku pomyłki nieświadomie ośmieszył własnych pracodawców.

Magdalena Ogórek i Jarosław Jakimowicz

W jednym z ostatnich odcinków programu "W kontrze" Jarosław Jakimowicz poruszył z Magdaleną Ogórek temat brudu w Warszawie. 

"Dziś będę się przechadzał po centrum Warszawy, zrobię zdjęcia i niech mi nikt nie pisze: 'Gdzie ty chodzisz, co pan zmyśla?'. Niech się te osoby przejdą. Ja nie jestem jak dziennikarz TVN-u, który podrzuca butelki i śmieci, żeby skręcić materiał" - powiedział Jakimowicz w programie "W kontrze".

Internauci szybko wytknęli jednak Jakimowiczowi pomyłkę.

Wspomniany przez niego przypadek dotyczył bowiem... reportera TVP3 Lublin, który ponad rok temu realizował materiał o zaśmieconym skwerku na pl. Lecha Kaczyńskiego w Lublinie. Aby uzyskać lepszy efekt, reporter Tomasz Zalewa porozrzucał śmieci, które wyciągnął ze śmietnika. Pech chciał, że wszystko zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu, a nagranie trafiło do Internetu.

Reklama

Stacja podjęła szybkie działania i z miejsca rozwiązała umowę z kreatywnym reporterem.

"Jakimowicz kłamie śmieci rozrzucał 'prawie' dziennikarz TVP Lublin. Idę zniszczyć kasetę z filmem 'Młode wilki'" - napisał jeden z internautów.

Jarosław Jakimowicz kontra TVN

To nie pierwszy atak Jakimowicza skierowany pod adresem TVN-u. W lipcu w niewybrednych słowach zareagował na Instagramie na tzw. Lex TVN. "Jestem za nie przedłużaniem tym szmaciarzom koncesji jak mało kto" - napisał współprowadzący program "W kontrze" na antenie TVP Info.

I przypomniał medialną historię sprzed paru miesięcy.

4 lutego telewizja TVN wyemitowała program "Uwaga!", poświęcony kwestii rzekomego gwałtu, którego ofiarą miała paść uczestniczka konkursu Miss Generation 2020. Do zdarzenia miało dojść w hotelu w Klimkach, pod Łukowem. "Dziennikarze TVN nie podali nazwiska domniemanego sprawcy gwałtu, ale łatwo było się domyśleć, że chodzi im o Jakimowicza" - podał portal TVP.info.

Miesiąc później Jarosław Jakimowicz poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że złożył do I Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie pozew przeciwko telewizji TVN. 

"Nie pozwolę na to, by ktoś szargał moje dobre imię. By ktoś kłamał na mój temat, pomawiał mnie, niszcząc w ten sposób moje życie a - przede wszystkim - życie moich bliskich" - napisał Jakimowicz na Instagramie.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Jakimowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje