Reklama

Wojciech Majcherek zwolniony dyscyplinarnie z TVP Kultura

W sobotę, 18 stycznia, Wojciech Majcherek, dziennikarz TVP, poinformował w mediach społecznościowych, że został zwolniony dyscyplinarnie. Był jednym z ostatnich redaktorów, którzy pracowali w TVP Kultura od początku istnienia stacji.

Wojciech Majcherek był związany z TVP Kultura od 2005 roku, czyli od samego początku istnienia stacji

"Odebrałem pismo Biura Zarządzania Kapitałem Ludzkim TVP S.A. Pismo dotyczy rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia, a przyczyną tej decyzji jest ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Mówiąc nieurzędowym językiem: to jest tzw. dyscyplinarka" - napisał Majcherek.

Reklama

Dziennikarz nie podał treści zarzutów, ale uznał je "za całkowicie absurdalne i kuriozalne, a nawet uwłaczające mojej godności redaktora TVP Kultura, jednego z ostatnich, którzy pracowali od początku istnienia kanału".

Wojciech Majcherek zamierza odwołać się do sądu pracy. "W związku z tym obecnie nie będę ujawniał szczegółów tej historii, ani jej komentował" - oświadczył.

"W związku z obowiązującymi przepisami prawa oraz zapowiedzią złożenia przez red. Wojciecha Majcherka pozwu w niniejszej sprawie Telewizja Polska nie może podać informacji na temat przyczyny rozwiązania umowy" - to z kolei odpowiedź Centrum Informacji TVP S.A., którą poprosiliśmy o komentarz.

Wojciech Majcherek związany był z TVP Kultura od początku uruchomenia stacji w 2005 roku. Początkowo sprawował funkcję redaktora prowadzącego dział teatralny. W 2011 roku objął funkcję kierownika redakcji teatru i literatury. Dwa lata później został kierownikiem redakcji Teatru Telewizji.

"Misja ta w przykry sposób się właśnie zakończyła. Ale dziękując raz jeszcze wszystkim osobom, z którymi mogłem pracować, nie mówię: żegnajcie. Mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy w lepszych czasach" - napisał Majcherek na Facebooku.

Dzień później zamieścił kolejny wpis, w którym zaznaczył, że otrzymał mnóstwo wyrazów wsparcia zarówno od przyjaciół, jak i wiernych widzów. "Za wszystkie każdej z osób pragnę gorąco podziękować. Może warto było być wyrzuconym, by przekonać się, jak moja praca była doceniana. Kapitał tej serdeczności będzie na pewno dla mnie wsparciem w dalszych staraniach o uzyskanie sprawiedliwości" - zaznaczył.

"Jednocześnie chcę powiedzieć, że świat na tej sprawie się nie kończy. Zawsze jest jakiś ciąg dalszy" - podsumował Majcherek.

INTERIA.PL/Press

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Majcherek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje