Reklama

Wiecznie młode babcie

Święto Babci obchodzone 21 stycznia to tradycja, która niedługo liczyć będzie w Polsce pół wieku. Wiele się przez ten czas zmieniło. Dziś pojawienie się wnuków nie oznacza wcale nadejścia jesieni życia.

Choć dwa lata temu doczekała się wnuka, nie znosi, gdy nazywa się ją babcią. - To brzydkie słowo! - uważa. Woli, by mały Leo mówił do niej po prostu: Kora. 63-letnia piosenkarka niemal na każdym kroku udowadnia, że nigdy nie jest za późno na radykalne kroki w życiu.

Reklama

W ubiegłym miesiącu, po czterdziestu latach (!) wspólnego życia, wzięła ślub ze swoim ukochanym, Kamilem Sipowiczem. A jakby tego było mało, w lutym wybierają się do Czeczenii. - To wybuchowe miejsce na niekonwencjonalną podróż - twierdzi z uśmiechem Sipowicz.

Wiek nie odgrywa najmniejszej roli, gdy zakochana para wędruje przed ołtarz. Nawet jeśli panna młoda ma 73 lata i dwoje wnucząt. W zeszłym roku Tina Turner, zwana przez fanów pieszczotliwie "babcią rocka", wyszła za mąż za 57-letniego producenta muzycznego Erwina Bacha. Zamiast w białej sukni z welonem Tina wystąpiła w czarno-zielonej kreacji od Armaniego zdobionej kamieniami Swarovskiego. Dla porządku warto dodać, że małżonkowie są parą od 27 lat. Wyprawili huczne wesele w swojej luksusowej posiadłości w Szwajcarii, a miesiąc miodowy spędzili we Włoszech.

Miniony rok był również łaskawy dla Agaty Młynarskiej. U jej boku zaczął pojawiać się przystojny prawnik Przemysław Schmidt. O ślubie wprawdzie na razie nic nie słychać, dziennikarka jednak nie ukrywa, że jest zakochana. I to widać! Aż trudno uwierzyć, że ta promieniejąca szczęściem dziewczyna ma 48 lat i dwie wnuczki. "Sexy babcia" - sama mówi o sobie w żartach.

Także pod względem zawodowym los wciąż się do niej uśmiecha. Jej autorski program "Świat się kręci" po początkowych zawirowaniach zdobywa coraz więcej fanów, a niedawno, w Boże Narodzenie, rozmowę Agaty Młynarskiej z premierem Donaldem Tuskiem oglądało więcej widzów niż "Potop" i "Madagaskar 2".

Sukcesy dziennikarki to zaledwie jeden z wielu dowodów na to, że współczesna kobieta nie musi rezygnować z życia zawodowego, gdy na świat przychodzą jej wnuki. Potwierdzić to mogą inne piękne i sławne panie. Beata Kozidrak i Grażyna Szapołowska wciąż olśniewają urodą i seksapilem. Nikt nawet nie posądziłby ich o chęć przejścia na emeryturę! Tymczasem pierwsza z nich ma 3-letniego wnuczka, druga zaś to już babcia nastolatki.

Niestety, czasami trudno pogodzić pracę z rodzinnymi powinnościami. - Jestem okropną babcią - Krystyna Janda przyznaje z przymrużeniem oka. Wszystko przez brak czasu! Choć oczywiście aktorka robi, co w jej mocy, by znaleźć wolną chwilę dla swoich dwóch wnuczek.

Niedawno nawet 79-letnia Sophia Loren, która na co dzień zajmuje się rozpieszczaniem trójki maluchów, postanowiła przypomnieć o sobie widzom. Wystąpiła w filmie "Głos ludzki" w reżyserii własnego syna, Edoarda Pontiego. Jesień życia? Włoska gwiazda chyba nie chce nawet o tym słyszeć.

Nie ona jedna. Są kobiety, które po prostu niezależnie od wieku czują się młodo. Katarzyna Dowbor, podobnie jak Kora, nie przepada za słowem "babcia". Gdy na świat przyszła jej wnuczka, postanowiła, że dziewczynka będzie mówić do niej "buniu". - To brzmi urokliwie i fajnie - przyznała. 54-letnia dziennikarka uważa, że najlepszy czas wciąż jeszcze przed nią. Także w sferze uczuciowej. - Jeszcze spotkam mężczyznę mojego życia - zapowiada. Kto w końcu powiedział, że babcia nie może się zakochać?

KLC

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Telemax

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: życia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje