Reklama

Wakacje Szymona Majewskiego: Boks, książka, morze

Szymon Majewski uwielbia wraz z żoną spędzać wakacje nad polskim morzem. Baterie najczęściej ładuje w Jastarni albo Juracie. Jego priorytetem nie są sporty wodne. Przy szumie fal woli czytać książki i... boksować.

"W tym roku też pojadę nad polskie morze. Najpierw czeka mnie obóz bokserski, bo amatorsko zajmuję się boksowaniem. Później dojadę do żony w Jastarni. Będę dużo czytać i spać, bo szum morza działa na mnie usypiająjo" - przyznaje w rozmowie z PAP Life Szymon Majewski.

Reklama

Po jakie książki sięga znany showman i radiowiec? "Ostatnio czytałem trylogię Zygmunta Miłoszewskiego o prokuratorze Teodorze Szackim. Natomiast moja żona połyka książki psychologiczne. Zacząłem czytać coś Piotra Pazińskiego, ale chyba poczekam na wakacje, bo właśnie wtedy próbuję mierzyć się z literaturą 'cięższą'. Przez resztę roku staram się prześliznąć, czytając prostsze historie. Wtedy, kiedy pracuję, mam problem z koncentracją. Kiedy coś wymaga większego skupienia, zaczynam się gubić" - przyznaje.

Szymon Majewski lubi przede wszystkim historie, które w jakiś sposób mogłyby dotyczyć jego samego. Może więc powinien poszukać jakichś powieści osadzonych w środowisku bokserskim? Komik od czterech lat chodzi bowiem na zajęcia sekcji bokserskiej Legii Warszawa.

Co pociąga go w pięściarstwie? "Dla człowieka takiego jak ja, który nieustannie przeżywa niepokój, uderzanie w worek, to idealny sposób, żeby wszystko z siebie wyrzucić" - stwierdza.

Swoimi przemyśleniami na temat spędzania wakacji (ale nie tylko) satyryk dzieli się w książce "Życie w pożyciu". To zbiór felietonów o relacjach kobieta-mężczyzna. Ukazały się one wcześniej na łamach magazynu "Zwierciadło".

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Szymon Majewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje