Reklama

Urszula Chincz konkurencją dla Małgorzaty Rozenek?

Urszula Chińcz, dziennikarka i córka Andrzeja Turskiego, jako Ula Pedantula dzieli się z widzami "Pytania na śniadanie" sprawdzonymi sposobami na utrzymanie porządku w domu. Prezenterka zaprzecza jednak, że w ten sposób chce ściągnąć na siebie zainteresowanie producentów i reklamodawców, a w efekcie odebrać Małgorzacie Rozenek tytuł "Perfekcyjnej pani domu".

Chincz uruchomiła niedawno swój kanał na YouTube. Filmiki realizowane są w domu prezenterki według jej autorskiego pomysłu i każdy poświęcony jest innemu problemowi.

Reklama

Dziennikarka dementuje plotki, że chce odebrać Małgorzacie Rozenek tytuł "Perfekcyjnej pani domu".

- Absolutnie nic o tym nie wiem, nie mam zupełnie takich planów. "Perfekcyjna pani domu" to jest kolosalna produkcja, nie wiem, ile osób tam pracuje, ale jest to zupełnie inny format. Uwielbiam oryginał, uwielbiam Antheę Turner, którą oglądałam wiele lat temu. Natomiast robię zupełnie swoją, inną rzecz i na inną skalę - mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Urszula Chincz.

Prezenterka Dwójki nie jest zadowolona z porównywania jej cyklu do formatu TVN-u. Podkreśla, że jej filmiki powstają w kameralnych warunkach, bez sztabu operatorów kamer, dźwiękowców czy stylistów. Realizując internetowy kącik z poradami dla gospodyń domowych, na nikim się nie wzoruje i nikogo nie chce naśladować.

- Nie wynajduję sposobów, tylko dzielę się swoimi. Te rady, które przekazuję, znam z własnego życia. Po drugie wszystko gramy u mnie w domu i od zawsze "Pedantula" miała swoją siedzibę u mnie w domu i w takich rzeczywistych realiach rodziny. Tu jest trochę brudno, tam jest trochę bałagan, ale trzeba to wszystko jakoś ogarnąć. I myślę, że to też sprawia, że te rady są rzeczywiście takie życiowe, a nie teoretyczne - tłumaczy Urszula Chincz.

Urszula Chincz podkreśla, że w swoich filmikach opiera się przykładach wziętych z życia. Niczego nie kreuje, bo priorytetem nie jest dla niej liczba odsłon, a udzielenie sprawdzonej porady.

Prezenterka zapewnia, że nie planuje nowego programu w telewizji poświęconego tej tematyce.

- Myślę, że taka nieduża produkcja też jest fajna i ma swój urok. Ja bym chciała, żeby ta internetowa wersja "Uli Pedantuli" to był taki poradnik interwencyjny, czyli na przykład: właśnie pobrudziłaś sobie spodnie długopisem, zaglądasz na YouTube, możesz tam szybko znaleźć sposób. Więc to ma zupełnie inny cel i myślę, że jest adresowane do trochę innej grupy . "Pedantula" gdzieś tam się będzie pewnie przeplatać jeszcze przez "Pytanie na śniadanie", to jedno się zazębia z drugim - wyjaśnia Urszula Chincz.


Jeśli chcesz znaleźć więcej informacji o telewizyjnych produkcjach, zajrzyj na wortal Świat seriali.pl

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Newseria Lifestyle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje