Reklama

Teatr Telewizji upada?

Teatr TVP stracił samodzielność organizacyjną i finansową. Może to oznaczać koniec zasłużonej instytucji i jedynej sceny, do której mają dostęp Polacy z terenów, gdzie nie ma teatrów - alarmuje środowa "Rzeczpospolita".

Według "Rzeczpospolitej", kierowanie Teatrem TV powierzono Kalinie Cyz, dotychczasowej dyrektorce TVP Kultura

Dziennik pisze też, że Teatr Telewizji nie ma obecnie szefa - pod koniec marca odwołana została Kalina Zalewska, pełniąca na tym stanowisku obowiązki przez ostatnich dziesięć miesięcy.

Reklama

"Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez 'Rz' wynika, że kierowanie Teatrem TV powierzono Kalinie Cyz, dotychczasowej dyrektorce TVP Kultura. Pod jej kierownictwem ciekawa i barwna jeszcze przed kilku laty antena kontynuuje drogę ku nicości rozpoczętą przez Mateusza Matyszkowicza (dziś członek biura Zarządu TVP)" - pisze dziennik.

"Rz" pisze, że w ostatnich miesiącach dokonano już w Teatrze TV zmian strukturalnych.

"Stracił niezależność, bo przestała istnieć Agencja Kreacji Teatru Telewizji Polskiej, powołana 1 czerwca 2018 r., której dyrektorowała na początku Ewa Millies-Lacroix. Pozostało tylko trzech redaktorów. Zadaniem agencji było przygotowywanie oferty spektakli Teatru Telewizji dla wszystkich anten i dla TVP VoD oraz ich produkcja. Była szansa na konsolidację artystyczną i programową" - wskazuje dziennik.

Według "Rz", ówczesne deklaracje wzmocnienia Teatru TV przez m.in. zwiększenie liczby premier do dwóch w miesiącu w najstarszym poniedziałkowym wieczornym paśmie, a także wskrzeszenia Teatru Sensacji czy Teatru dla Dzieci i Młodzieży, są przeszłością. "Władze telewizyjne - zamiast pomnażać - redukują" - uważa dziennik.

"Rz" pisze, że Teatr Telewizji dla wielu milionów Polaków, żyjących poza miastami i dużymi ośrodkami, jest jedyną sceną, do jakiej mają dostęp.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Teatr Telewizji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje