Reklama

"Taniec z gwiazdami": Finał pań

W finale "Tańca z gwiazdami" zobaczymy faworytki: Annę Muchę i Nataszę Urbańską. W niedzielnym (22 listopada) półfinale z programem pożegnał się Michał Kwiatkowski.

Przedostatni w tej serii odcinek rozpoczął się od występu niemieckiej grupy The Baseballs, która wykonała hit Rihanny, piosenkę "Umbrella".

Reklama

Po niej nadszedł czas na występ pierwszego półfinalisty dziesiątej edycji "Tańca z gwiazdami", którym był Michał Kwiatkowski. Wraz z Janją Lesar zatańczył on salsę.
"W półfinale taryfy ulgowej nie ma" - wzbudziła niepewność Iwona Pavlović.
"Sprostałeś zadaniu pięknie" - dodała jurorka.

Występ tej pary spodobał się zresztą także reszcie jury, ponieważ każdy z nich przyznał jej po 10 punktów.

Po salsie Michała przyszedł czas na tango Anny Muchy i Rafała Maseraka. Jej taniec także wzbudził spory aplauz wśród publiczności i zachwyt wśród jurorów.

"Nie mogę się do niczego przyczepić. Nie wierzyłam, że tak dobrze tańczysz" - powiedziała Pavlović.

Kolejne świetne opinie członków jury spowodowały, że także ta para zdobyła maksymalną liczbę - czterdziestu punktów.

Nie zawiodła także ostatnia półfinalistka, Natasza Urbańska. Podobnie jak w wypadku Kwiatkowskiego jej salsa, którą tańczyła ze swoim czeskim partnerem, Janem Klimentem, powalała na kolana.

"Taniec był na najwyższym poziomie" - mówił zachwycony Piotr Galiński, a Pavlović aż wstała z fotela z zachwytu.

Po pierwszej rundzie wszystkie pary miały komplet 40. punktów, więc w kolejnej części można było się spodziewać ogromnych emocji.

Rozpoczął ją Kwiatkowski, który zatańczył foxtrota.

"Tutaj mamy do czynienia z fenomenem treningu" - powiedział po tym występie Galiński.

I dodał: "Foxtrot to bardzo trudny taniec, a Ty zatańczyłeś go po prostu znakomicie!".

Para po raz drugi tego wieczora została nagrodzona samymi dziesiątkami od jurorów.

Kolejna na parkiecie zaprezentowała się Mucha. Tym razem tańczyła salsę.

"To było bliżej samby. Początek był za szalony" - skomentował Galiński, a jego ocena znalazła odzwierciedlenie w nocie, ponieważ nagrodził parę "jedynie" dziewiątką, jak się później okazało, jedyną w tym programie.

Ostatnia na parkiecie zaprezentowała swoje możliwości Urbańska.

"Pierwszy raz, kiedy skończyłaś, pomyślałam sobie, że to koniec i było mi mało!" - stwierdziła Pavlović po walcu wiedeńskim artystki.

Podobnie jak reszta jurorów, "Czarna Mamba" oceniła taniec tej pary na 10 punktów.

Przed ogłoszeniem wyników po raz drugi tego wieczora wystąpiła grupa The Baseballs, tym razem wykonując utwór "Angels" Robbie'ego Williamsa.

Ogłoszenie wyników było niezwykle stresujące dla wszystkich par. Okazało się , ze różnice są minimalne i o wszystkim zadecydują głosy widzów. Ci największą sympatię od samego początku programu darzyli Muchę i Urbańską i to właśnie dwie faworytki znalazły się w wielkim finale jubileuszowej edycji "Tańca z gwiazdami". Która z nich okaże się lepsza?

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje