Reklama

"Taniec z Gwiazdami 4": Odpadła Tomaszewska-Słomina, są pierwsi faworyci [odcinek 3]

Małgorzata Tomaszewska-Słomina odpadła w trzecim odcinku "Tańca z Gwiazdami". Na faworytów show wyrastają dwie pary: Ewelina Lisowska z Tomaszem Barańskim oraz Cleo i Jan Kliment. Obydwa duety otrzymały w piątek od jurorów komplet punktów.

Małgorzata Tomaszewska-Słomina (L) już nie zatańczy! Na Kryształową Kulę największe szanse mają Ewelina Lisowska (C) i Cleo (P)

Trzeci odcinek 4. edycji "Tańca z Gwiazdami" w Polsacie miał  - według słów Krzysztofa Ibisza - przypominać "taneczną telenowelę". Pary biorące udział w show miały bowiem do wyboru jedynie latynoskie tańca.

Reklama

Jako pierwsi na parkiecie zaprezentowali Patryk Pniewski i Walerija Żurawlewa, którzy wykonali sambę. Michał Malitowskiemu "brakowało zmysłowości". Według jurora zbyt mało było w występie Pniewskiego "nieukierunkowanych ruchów". Beata Tyszkiewicz doceniła "wdzięk" uczestnika show dając mu przy okazji do zrozumienia, że dotychczas jest to w programie jego największy atut. Iwona Pavlović pochwaliła z kolei "rytmiczność i muzykalność" Pniewskiego, zarzuciła mu jednak "brak płynności ruchu". - Tanczyłeś tak, jak ja gotuję - spuentowała Czarna Mamba. Para otrzymała 29 punktów.

Łukasz Kadziewicz i Agnieszka Kaczorowska zatańczyli cza-czę. - Delikatnie, ale zmysłowo pracowały twoje biodra -Iwona Pavlović uznała, że były siatkarz zaprezentował się na parkiecie  "całkiem fajnie". - Robert Lewandowski w 9 minut strzelił 5 goli, ty w 2 minuty zatańczyłeś bardzo dobrze przynajmniej 5 podstawowych kroków - pochwalił Kadziewicza Marcin Malitowski. Andrzej Grabowski dodał, że "biodra to nie wszystko, pan ma osobowość", a Beacie Tyszkiewicz występ duetu Kadziewicz-Kaczorowska przypomniał  "Tańczące trzewiki". Para otrzymała 34 punkty.

W tangu argentyńskim zaprezentowała się kolejna uczestniczka show - Anna Cieślak, którą wspomagał Rafał Maserak. "Perłą" nazwała aktorkę Iwona Pavlović. - Ta spirala w nóżkach, musnęłaś parkiet jak zawodowa tancerka - zachwycała się wzruszona Czarna Mamba. "Wzruszającym i pięknym" nazwała taniec pary Beata Tyszkiewicz dodając, że oglądając ich zmagania na parkiecie czuła się jak podczas seansu filmów Carlosa Saury. - Tak właśnie tańczy się tango! Gratulacje! - zakończył krótko Michał Malitowski. Parze zabrakło tylko dwóch punktów do maksymalnej 40-tki.

W rumbie spróbowała swych sił kolejna para wieczoru: Małgorzata Pieńkowska i Stefano Terrazzino. "Wzruszającym pokazem" nazwała ich występ Iwona Pavlović. Czarna Mamba pochwaliła zwłaszcza Stefano Terrazzino, który według jurorki "odkrywa w kobietach nową nutę". Pavlović co prawda nie omieszkała nadmienić, że "bioder brakowało", ale nie zepsuło to "smaku" całego występu. Michałowi Malitowskiemu najbardziej podobał się "klimat" rumby, ale juror pochwalił też "subtelną kobiecość" Pieńkowskiej. Para uzbierała 33 punkty.

Salsę zatańczyła kolejna para wieczoru: Ewelina Lisowska i Tomasz Barański. - Salsa ma nas podniecić, ja czuję się podniecony - zwierzył się Michał Malitowski i zaproponował duetowi zakład: jeśli uda im się zrobić 10 obrotów w układzie, który zaprezentowali przed chwilą, otrzymają od jurora 10 punktów. Reszta jury nie musiała stosować podobnego "szantażu". Iwona Pavlović nawała występ pary "cholernie poprawnym tańcem" a duet otrzymał komplet punktów!

Jako następni na parkiet Polsatu wkroczyli Rafał Mohr i Nina Tyrka, którzy zatańczyli tango argentyńskie. Do pary przyłączyli się jurorzy: Iwona Pavlović i Michał Malitowski. "Fajną pracę nóg" docenił Michał Malitowski, ale jurorowi nie podobał się pastiszowy charakter występu. - Było rozkosznie i śmiesznie - skontrowała Beata Tyszkiewicz, ale w sukurs Michałowi Malitowskiemu przyszła Iwona Pavlović: - Kiepskie to było.  Albo to powinna być parodia, [ale taka] żebyśmy boki zrywali, a ja nie wiedziałam czy śmiać się czy nie - westchnęła Czarna Mamba. - Jesteś za młoda, żeby to zrozumieć - spuentował jurorski występ Andrzej Grabowski. Para otrzymała 28 punktów.

Cleo i Jan Kliment kontynuowali taneczną telenowelę wykonując rumbę. - Nie wierzę, że to się dzieje naprawdę. Jeśli miałabym powiedzieć dzisiaj, jak nazywa się rumba, nazywa się Cleo - krótko podsumowała występ pary Iwona Pavlović. - Masz osobowość, ale kontrolujesz [też] dynamikę tańca. Brawo! - nie krył podziwu Michał Malitowski. Beata Tyszkiewicz pochwaliła zaś... urodę wokalistki. Para otrzymała 40 punktów. - Mamy kolejnych faworytów - rzucił Michał Malitowski podnosząc tabliczkę z maksymalną oceną.

Cza-czę zatańczyła kolejna para: Artur Pontek i Natalia Głębokcka. "Fajny flow" zaprezentował według Michała Malitowskiego aktor, ale juror uznał, że technicznie był to najgorszy występ Pontka. Andrzejowi Grabowskiego podobała się za to jego "uzasadniona pewność siebie". Iwona Pavlović przetestowała aktora proponując mu szybki dueciik sprawdzający znajomość kroku podstawowego cz-czy. - Straciłem głowę i nogi, a serce oddałem partnerce - Pontek złożył samokrytykę, ale para otrzymała przyzwoite 29 punktów.

Jako ostatni na parkiecie Polsatu zaprezentowali się Małgorzata Tomaszewska-Słomina i Robert Kochanek, którzy zatańczyli rumbę. Na "fantastyczną pracę biodrami" zwrócił uwagę Andrzej Grabowski. "Poprawny, czysty i ładny" - tak występ Tomaszewskiej-Słominy oceniła Iwona Pavlović. - Za mało akcji w ciele, ale wyglądałaś jak rasowa tancerka - dodała z uznaniem Czarna Mamba. - Jak chcesz, to umiesz - rzuciła Beata Tyszkiewicz, a Michał Malitowski cieszył się z "dużego postępu" w tanecznych próbach córki Jana Tomaszewskiego. Para otrzymała 33 punkty.

O pozostanie w programie do końca walczyły dwie pary: Małgorzata Tomaszewska-Słomina i Robert Kochanek oraz Małgorzata Pieńkowska ze Stefano Terrazzino, jednak z show Polsatu pożegnali się ostatecznie ci pierwsi.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Taniec z Gwiazdami 4

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje