Reklama

Sylwia Gliwa: Dobrze się czuję pokazując ciało na scenie

Teatr Kamienica otworzył sezon teatralny spektaklem "Trzecia młodość Bociana". Jedną z postaci, która bardzo spodobała się publiczności, była masażystka Lilianna, grana przez Sylwię Gliwę.

Sylwia Gliwa w spektaklu "Trzecia młodość Bociana"

Spektakl to opowieść o owdowiałym emerycie, który podczas oczekiwania na spadek, rusza na podbój Warszawy. Wizyta szalonego taty w stolicy przysparza wielu kłopotów synowi i jego żonie, która wyjątkowo za nim nie przepada. Perypetie bohaterów odzwierciedlają codziennie życie przeciętnego człowieka. W sztuce "Trzecia młodość Bociana" nie ma miejsca na wyidealizowane sceny.

Reklama

Szef teatru Emilian Kamiński przyznaje, że nie chce, by aktorzy odgrywali swoje postacie, ale nimi byli. - Chcę, aby moi aktorzy byli naturalni. Powiedziałem im parę dni przed premierą, że skończyłem swoje zadanie, a teraz to publiczność jest waszym reżyserem - dodaje.

Na scenie oprócz samego reżysera pojawili się również: Wojciech Solarz, Hanna Konarowska, Małgorzata Sadowska, Milena Staszuk oraz Sylwia Gliwa, która zachwyciła publikę swoją odwagą. Rola frywolnej i roznegliżowanej kobiety, jaką zagrała, rozbawiała widzów nawet do łez. - Bardzo dobrze czuję się, pokazując ciało na scenie. Według mnie aktor ma ciało po to, by nim pracować i sobie nim pomagać. W tym przypadku to się sprawdziło - mówi aktorka

Na premierze obecni byli m.in. Teresa Lipowska, Jacek Rozenek, Marcel Sabat, Michał Malinowski i Anna Oberc, którzy nie kryli emocji i rozbawienia przestawieniem. Sprawić, by widz płakał podczas oglądania dramatu jest łatwo, ale rozbawienie go do łez jest już sztuką. Reżyserowi się udało.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sylwia Gliwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje