Reklama

Święta Moniki Richardson

W domu Moniki Richardson tegoroczne święta upłyną pod znakiem pysznego lenistwa. W tym roku prezenterka razem z dziećmi wybiera się w podróż do Wrocławia. Wyprawa będzie o tyle wyjątkowa, że rodzinie towarzyszyć będzie suczka Jumba.

"Razem z dziećmi jedziemy do Wrocławia, do mojej rodziny. Będziemy się przemieszczać od mamy do cioć. Przyznam, że mam pewne obawy co do tej wyprawy - zabieramy ze sobą 'sunię', a to będzie jej pierwsza podróż pociągiem" - powiedziała w rozmowie z PAP Life Monika Richardson.

Reklama

Obecność białej bolonki Jumby w domu Moniki Richardson to wynik szantażu syna prezenterki i kompromisu między słodkim kanapowcem, a nieco większym czworonogiem. Suczka zawdzięcza swoje imię jumbo jetom, które pilotuje mąż Moniki Richardson.

Zeszłoroczne święta prezenterka przygotowała w swoim domu pod Warszawą.

"Lubię, kiedy przy stole zasiada co najmniej 12 osób. Tak było w zeszłym roku, kiedy rodzina przyjechała do mnie. Przygotowania do kolacji wigilijnej były okupione dużym wysiłkiem, ale to były niezapomniane dni. W końcu z dawania jest tyle samo radości, co z brania" - podkreśla.

Tegoroczne przygotowania do świąt, poza pomocą przy lepieniu pierogów pozostawia swojej mamie i ciociom, które strzegą dostępu do kuchennego królestwa.

"W tym roku pełna laba i komfort. Nie zamierzam się przemęczać ani fizycznie, ani psychicznie, no może poza pomocą w lepieniu pierogów. W prawdzie ciocie i mama nie wpuszczają do kuchni - taką mają zasadę. Ale jak już się przebiję i uda mi się tam pozostać, to z przyjemnością pomogę" - zdradza Richardson.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje