Reklama

Reklama

"Świat według Kiepskich": Kto zajmie miejsce Paździocha?

Jak informuje "Super Express" miejsce Paździocha (zmarły Ryszard Kotys) w serialowym mieszkaniu przy ulicy Ćwiartki 3 zajmie jego nieślubny syn Janusz (Sławomir Szczęśniak). Nowe odcinki "Świata według Kiepskich" powinny trafić na antenę Polsatu już wiosną.

Sławomir Szczęśniak na planie "Świata według Kiepskich"

Trwają prace nad nowym sezonem "Świata według Kiepskich". Według "Super Expressu" miejsce Paździocha, w którego wcielał się zmarły Ryszard Kotys, zająć ma jego nieślubny syn Janusz. Postać, w którą wciela się Sławomir Szczęśniak, pojawiła się już kiedyś w serialu. Teraz ma stać się jednym z głównych bohaterów sitcomu.

"Będzie stałym lokatorem kamienicy przy ul. Ćwiartki 3" - "Super Express" cytuje wypowiedź osoby z produkcji serialu.

Sławomir Szczęśniak jest niezawodowym aktorem, którego telewizyjna publiczność najlepiej kojarzy jako współtwórcę satyrycznych programów "Za chwilę dalszy ciąg programu" (1989-1994) i "Komiczny Odcinek Cykliczny" (1995-2000). Był także, wspólnie z Grzegorzem Wasowskim, członkiem zespołu T-raperzy znad Wisły.

Reklama

Do rewelacji "Super Expressu" trzeba jednak podchodzić ostrożnie.

Zaledwie kilka miesięcy temu, w październiku 2020 roku, widzowie opłakiwali też przedwcześnie zmarłego Dariusza Gnatowskiego, czyli serialowego Arnolda Boczka.

On też, według "Super Expressu", miał zostać zastąpiony przez innego aktora. Produkcja do nowej roli miała ponoć brać pod uwagę Witolda Wielińskiego, Cezarego Żaka, Michała  Pielę czy... Mariusza Pudzianowskiego lub rapera Popka.

Głos w sprawie zabrała Marzena Kipiel-Sztuka, czyli serialowa Halinka Kiepska. "Myślę, że to wierutna bzdura. Gdy przed laty zmarła Krystyna Feldman, która w tym serialu grała Rozalię, nikim jej nie zastąpiono. Za to jej zdjęcie wisi na ścianie i dzięki temu Krysia wciąż żyje w 'Świecie według Kiepskich'" - skwitowała aktorka.

Wszelkie wątpliwości ostatecznie zdaje się rozwiewać komentarz kierowniczki planu serialu. Pracująca przy "Świecie według Kiepskich" Anna Skowrońska kategorycznie zaprzeczyła, jakoby istniały plany zastąpienia Dariusza Gnatowskiego kimś innym i poszukiwano na jego miejsce nowego aktora. "Absolutnie nie szukamy nowego Boczka. To brednie" - ucięła.

Po śmierci kolejnego odtwórcy jednej z głównych ról w "Świecie według Kiepskich" powrócił temat ewentualnego zakończenia serialu. Kultowy sitcom Polsatu emitowany jest nieprzerwanie od 22 lat. Czy po odejściu Ryszarda Kotysa zniknie z anteny na zawsze? Tego chciałby Janusz Sadza, który sam był twórcą uniwersum Kiepskich. Były scenarzysta "Świata według Kiepskich" wystosował w sieci emocjonalny apel. Nie ukrywa, że ma nadzieję na ostateczny koniec serialu.

"Dodam swoje skromne trzy grosze... Dość. Ten serial powinien być zakończony z honorem przez ATM kilkanaście lat temu. Wówczas nie zbankrutowałby opiniami, że 'trzepie się kasę dopóki można i jakkolwiek się da'" - ocenił surowo.

"Po odejściu tych wielkich osób moim zdaniem tworzenie na siłę kolejnych scenariuszy z d...py mija się z sensem i robi złą atmosferę. Piszę to ja. Człowiek, który zebrał w swojej wyobraźni te wszystkie postaci i tchnął w nie życie 22 lata temu" - argumentuje scenarzysta.

Janusz Sadza ze smutkiem podkreśla, że nie tak wyobrażał sobie "Kiepskich".

"W moich planach scenariuszowych nie było nieobecności tych wielkich aktorów. Dziękuję pani Krystyno, Bogusiu, Darku i... Ryśku kochany... Za wszystkie wspólne chwile. Dobranoc" - napisał w mediach społecznościowych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje