Reklama

Superduet robi karierę

Każda kobieta potrzebuje mężczyzny, a najlepiej dwóch! To zasada, którą wyznają Baron i Tomson, jurorzy z "The Voice of Poland". I to działa! Przekonali do siebie niejedną uczestniczkę programu. Panów zresztą też. Bo oni po prostu coś w sobie mają.

Muzyka od dziecka

Reklama

Tomson, czyli Tomasz Lach ma 30 lat i pochodzi z Elbląga, gdzie skończył szkołę muzyczną. Potem przeniósł się na studia prawnicze do Olsztyna. Tam poznał Łoza (Wojciech Łozowski), z którym założył Afromental.

Z kolei Baron to 29-letni Aleksander Milwiw-Baron, wrocławianin z muzyczno-aktorskimi korzeniami (jego tata, Piotr Baron, jest cenionym saksofonistą jazzowym). Olek skończył szkołę muzyczną I stopnia w klasie fortepianu i II stopnia w klasie saksofonu.

Jednak z czasem to gitara stała się jego ukochanym instrumentem. Dziś Baron jest gitarzystą w Afromental.

- Chyba wszyscy mamy papierki czy to ze szkół, czy z akademii muzycznych - mówi Baron o zespole. - Muzykę mamy w sobie od dziecka, dzięki naszym rodzicom - dodaje.

Tomson też nie ukrywa, że ciężko pracował, żeby dziś być świetnym wokalistą. Jego "konikiem" jest beatbox (wydawanie dźwięków przypominających np. perkusję). - Ćwiczyłem wszędzie: w ubikacji, łazience, na podwórku - mówi.

Po raz pierwszy potencjał ich duetu dostrzegli twórcy "Bitwy na głosy". Powierzyli im prowadzenie drużyny z Olsztyna. I chociaż panowie zdobyli tylko 6. miejsce, to i tak zaskarbili sobie serca widzów. Dlatego pojawienie się Barona i Tomsona w drugiej edycji "The Voice of Poland" nie było już takim zaskoczeniem.

- Dzięki pierwszej edycji z wielkim entuzjazmem przyjęliśmy propozycję udziału w programie - mówi Tomson.

Nie czują się też zbyt młodzi, żeby oceniać innych. - Dlatego jesteśmy we dwójkę, bo razem mamy ponad 50 lat - żartuje Baron. - A poza tym zawsze świetnie się bawimy w swoim towarzystwie - dodaje Tomson.

A co z miłością?

Chociaż fanki za nimi szaleją, oni starają się trzymać od nich z daleka. - Gdy coś za łatwo przychodzi, to tego się nie chce - mówi Tomson. - Albo całym serduchem w coś wchodzisz, albo nie zawracasz sobietym głowy - dodaje.

- Miałem momenty w życiu, kiedy bałem się zaangażowania, ale potem przyszła refleksja, że fajnie byłoby kogoś spotkać - przyznaje. Podobno ma już dziewczynę, Justynę.

- Kiedy jestem zakochany, wtedy żyję pełną piersią - mówi z kolei Baron. O jego ostatnim związku mówiła cała Polska. Przez ponad rok był związany z Aleksandrą Szwed.

- Wszyscy mogli ją oglądać, a ja mogłem ją dotykać - te słowa Barona o sesji rozbieranej jego ukochanej odbiły się głośnym echem. Dzisiaj oboje deklarują, że pozostają w przyjaźni.

- Jeśli się wierzy w marzenia i jeśli się do nich dąży to tylko trzeba przejść kolejny schodek i iść dalej - mówi Baron. Przyszłość łączą z zespołem.

- Kariera światowa Afromental to cel Tomsona. Już szykują się do sezonu koncertowego, a przed wakacjami ukaże się ich koncert na DVD. Woda sodowa raczej im nie grozi, bo jak twierdzą, "jest nas dużo, więc sodówka rozkłada się na siedmiu". O ich przyszłość możemy być więc spokojni.

Marzena Juraczko

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Na co do kina?

TV14

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: „The Voice of Poland”

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje