Reklama

Śpiewa i kibicuje

Od lat stara się być wierny swoim pasjom. Prawdziwą jego miłością jest muzyka i sport. Z tego nigdy nie chce zrezygnować.

"Kurier TV": Od lat prowadzi pan program muzyczny "Jaka to melodia?". Czy to nadal pana bawi?

Reklama

Robert Janowski: - Czasami występuje zmęczenie materiału, bo zdarza się, że siedzimy na planie od rana do nocy. Natomiast zabawa jest wciąż fantastyczna. Za każdym razem dzieje się coś nowego, często zaskakującego. Cały czas spotykam ciekawych ludzi. Niektórzy nawet wielokrotnie wracają.

Czy pamięta pan jakiegoś rekordzistę w tym teleturnieju?

- Oczywiście, że tak. Pamiętam wszystkich uczestników. Nie kojarzę ich nazwisk, ale rozpoznaję twarze. Jest wielu takich, którzy pojawiali się w programie więcej niż dziesięć razy, ale pierwsze miejsce należy do pana, który był ostatnio po raz dwudziesty pierwszy i znowu wygrał.

- Zawiązał się nawet klub mistrzów 'Jaka to melodia?'. Ich celem jest osiągnięcie jak najlepszego czasu w finale. Rekord to siedem utworów w cztery sekundy. Tylko proszę mnie nie pytać, jak oni to robią, bo nie mam pojęcia.

Nie tęskni pan za czasami, kiedy sam pan śpiewał i miał wiele fanek?

- Przecież nic się nie zmieniło (śmiech), nadal sporo koncertuję. Śpiewanie to jedna z moich pasji i nie wyobrażam sobie, żeby się z nią rozstać. Oczywiście nie jest to już na taką skalę jak wtedy, gdy występowałem w musicalu 'Metro', ale kilka razy w miesiącu gram różne koncerty.

Jest pan obecnie jurorem w programie "Daniec z gwiazdami". Czy piłka nożna to ta druga pasja?

- Należę do tego pokolenia, które przykłada dużą wagę do sportu. Skończyłem pięćdziesiąt lat, więc nie jestem już czynnym zawodnikiem, ale kiedyś trenowałem piłkę nożną, siatkówkę i tenis stołowy. Teraz sprawdzam się w tenisie ziemnym. Często gram z moim przyjacielem Marcinem Dańcem, z którym obecnie spędzam dużo czasu w jego programie i wspólnie bawimy się z kibicami różnych drużyn piłkarskich. To takie miłe przygotowania przed Euro. Mam to szczęście, że należę do grupy 'Przyjaciele Euro 2012', więc będę kibicował naszym na Stadionie Narodowym.

Czy przy takim trybie życia zostaje panu jeszcze czas dla rodziny?

- Potrafię podzielić czas na pracę, obowiązki i przyjemności, a każdą wolną chwilę staram się spędzać wspólnie z dziećmi.

Z Robertem Janowskim rozmawiała Monika Pawłowska.

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych programów i seriali! Kliknij i sprawdź program telewizyjny na stronie teletydzien.pl!

Kurier TV

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Robert Janowski | Nie | śpiewanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje