Reklama

Rafał Rutkowski zdradza kulisy "Joke Show"

W sobotę 21 marca Polsat wyemituje pierwszy odcinek programu „Joke Show”. Poprowadzi go popularny stand-uper i aktor Rafał Rutkowski. Zasada jest prosta - goście, którzy zasiądą przy wspólnym stole, mają opowiadać dowcipy i anegdoty na zadany przez gospodarza temat.

Rafał Rutkowski z gośćmi pierwszego odcinka "Joke Show"

Wśród zaproszonych gości są znani aktorzy, piosenkarze, artyści kabaretowi, satyrycy, dziennikarze i blogerzy, m.in.: Katarzyna Skrzynecka, Weronika Rosati, Ewa Kasprzyk, Joanna Liszowska, Michał Kempa, Bożena Dykiel, Zofia Zborowska-Wrona, Katarzyna Pakosińska, Piotr Gąsowski, Piotr Cyrwus, Karol Strasburger, Zygmunt Chajzer, Wiktor Zborowski, Robert Janowski, Stefano Terrazzino i Wojciech "Łozo" Łozowski.

Program będzie emitowany przez 10 kolejnych sobót o godzinie 22. "Rafał Rutkowski podczas poszczególnych rund tematycznych ma oceniać żarty gości, a także ich talent i zdolności komediowe oraz wybierać zwycięzcę każdego odcinka" - czytamy w informacji prasowej.

Reklama

"Nie do końca tak" - precyzuje gospodarz programu w rozmowie z PAP Life. "To nie jest żaden konkurs ani turniej, dlatego nie ma rywalizacji i wskazywania najlepszych. Bardziej chodzi o dobrą zabawę, która uwalnia endorfiny. Także u publiczności - na widowni" - dodaje Rutkowski.

Aktor wyjaśnia też, że wszystkie odcinki zostały nagrane wcześniej, gdy na widownie programów można było jeszcze wpuszczać publiczność.

"Żarty opowiadają znani i lubiani. To będą klasyczne dowcipy, które się zwykle opowiada przy grillu, przy obiedzie, w pracy itp. Ja co jakiś czas zadaję rozmówcom temat. Mówię np.: a teraz opowiadamy sobie żarty o policjantach, a teraz o teściowej... Z jednej strony klasyka, z drugiej - jako prowadzący - staram się przy tej okazji wyciągać z opowiadających bardziej osobiste anegdoty i dykteryjki - zdradza Rutkowski.

Na pytanie czy w programie pojawią się dowcipy nieprzyzwoite, aktor odpowiada twierdząco. "Oczywiście, że tak! Są żarty o seksie, jest czarny humor, padają słowa niecenzuralne, bo przecież wiele dowcipów wymaga takiego 'pieprzu'. Wiadomo, najzabawniejsze jest to, co nie do końca grzeczne" - mówi.

A czy zna dobry kawał o koronawirusie? "Na ten temat dobrego dowcipu jeszcze nie słyszałem. Natomiast wczoraj ktoś przysłał mi z Francji informację, że ludzie w Marsylii wyszli z domów, żeby zobaczyć, kto został w domu... To mi podobało. W tej chwili panuje epidemia żartów o papierze toaletowym. Jednak uważam, że skończy się ona bardzo szybko" - prognozuje Rutkowski.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rafał Rutkowski | Joke Show

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje