Reklama

Przed śmiercią zaakceptował ten film

Taylor Hackford do realizacji tego obrazu przygotowywał się piętnaście lat. Wszystkie kolejne etapy produkcji konsultował z samym Rayem Charlesem, który przed śmiercią w czerwcu 2004 roku, zdążył jeszcze zaakceptować ostateczną wersję filmu. "Ray" już we wtorek, 24 maja, na TVP2.

Biograficzny film Taylora Hackforda poświęcony jest życiu i karierze jednego z najlepszych i najbardziej oryginalnych amerykańskich muzyków, który był nie tylko świetnym pianistą, ale także biznesmenem, który kontrolował przebieg własnej kariery oraz pionierem pewnego stylu muzyki.

Reklama

Był także człowiekiem poszukującym odkupienia. Ta sama tragedia z dzieciństwa, która zainspirowała Raya Charlesa do tworzenia, prześladowała go przez niemal całe życie. Aż do momentu, kiedy był gotowy stawić jej czoła.

Opowieść rozpoczyna się w Albany w stanie Georgia, rodzinnym mieście piosenkarza. Już w dzieciństwie Ray (Eric O'Neal Jr.) dostaje twardą szkołę życia: tragicznie ginie jego młodszy brat, on sam w wieku sześciu lat traci wzrok, a wkrótce później zostaje sierotą.

Od traumatycznych wspomnień z dzieciństwa - wokalista długo jeszcze będzie obwiniać się za śmierć brata - dorastający Ray (Jamie Foxx) ucieka w muzykę, a wkrótce też w narkotyki i kolejne romanse, które niszczą jego życie prywatne.

Jednocześnie Ray Charles staje się największą gwiazdą soulu i bluesa. Śpiewa, gra na fortepianie, komponuje i aranżuje równie sprawnie w obrębie wspomnianych gatunków, jak i jazzu, country czy rock and rolla.

Jego kariera to również nieustająca walka z uprzedzeniami rasowymi - na koncerty Raya Charlesa przez długi czas przychodziła wyłącznie czarna publiczność - i ze stereotypami muzyki rozrywkowej Ameryki lat 50. Łączenie gatunków, które z początku traktowane było jako lekceważenie gustów publiczności i brak profesjonalizmu, wkrótce stanie się jednak znakiem rozpoznawczym niewidomego i genialnego zarazem muzyka.

Tak jak większość ludzi, Taylor Hackford po raz pierwszy zetknął się z Rayem Charlesem poprzez jego muzykę. Kiedy w latach 50-tych, usłyszał "I've Got a Woman" zachwycił się soulowym brzmieniem utworu. "Od pierwszej minuty wiedziałem, że w muzyce Raya Charlesa jest jakiś ogień" - wyznał po latach reżyser.

Wiele lat później, w latach 80-tych, Hackford był już uznanym reżyserem, twórcą między innymi takiego filmu jak "Oficer i dżentelmen" i z olbrzymią pasją podchodził do historii amerykańskiej muzyki. Swoją karierę zresztą rozpoczął od musicalu "The Idolmaker", a wkrótce wyreżyserował film dokumentalny "Chuck Berry Hail! Hail! Rock 'n' Roll" i wyprodukował biografię Ritchiego Valensa, "La Bamba".

Zobacz zwiastun filmu "Ray":


Hackford był także poruszony historią, która znajdowała się w tle olbrzymiego sukcesu Raya - historią pełną tragedii, uprzedzeń i uzależnienia, a także miłości, piękna i woli walki. Hackford i jego długoletni partner produkcyjny Stuart Benjamin zobaczyli w tej historii kawał amerykańskiego życia.

Reżyser po raz pierwszy spotkał Charlesa w 1987 roku, kiedy starał się o zabezpieczenie praw do jego biografii. Współpracowali ze sobą przez następne 15 lat i ta współpraca wywarła olbrzymie wrażenie na filmowcu.

"To pełen gracji człowiek, a przy tym niezwykle twardy" - wspominał reżyser. - "Był jednym z najbystrzejszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałem. Oczywiście nie był łatwy we współpracy, ale nikt o tak złożonym wnętrzu nie jest łatwy. Był poza tym perfekcjonistą, który wymagał od innych całkowitej koncentracji i zaangażowania. Nie można było nie być pod jego wrażeniem".

Swój obraz realizował w ten sposób, że wszystkie kolejne etapy produkcji konsultował z samym Rayem Charlesem, który przed śmiercią w czerwcu 2004 roku zdążył jeszcze zaakceptować ostateczną wersję filmu.

Muzyk cały czas nalegał, aby filmowcy nie wahali się pokazywać także tych mrocznych stron jego przeszłości. "Możecie pokazać, co chcecie, ale nigdy nie pozwolę na to, aby ten film nie zawierał całej prawdy o mnie. To po prostu nie byłoby w porządku" - powiedział w trakcie prac nad swoją filmową biografią Ray Charles.

"Ray" we wtorek, 24 maja, o godzinie 0:05 w TVP2.

Nie przegap hitów pokazywanych w polskiej telewizji. Wszystkie znajdziesz w naszym programie!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: TVP2 | 'Wtorek' | Taylor | W.E. | Taylor Hackford | tych | \ Film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje