Reklama

Reklama

Powstanie serial dokumentalny o Tigerze Woodsie

Poświęcony Michaelowi Jordanowi i drużynie Chicago Bulls serial "Ostatni taniec" okazał się ogromnym sukcesem stacji ESPN i platformy Netflix, gdzie można było go zobaczyć. Pokazał też, że jest ogromne zainteresowanie dokumentami sportowymi. Nic więc dziwnego, że filmowcy chcą realizować kolejne produkcje o gwiazdach sportu. Jedną z nich będzie dwuczęściowy miniserial "Tiger", którego bohaterem będzie golfista Tiger Woods.

Poświęcony Michaelowi Jordanowi i drużynie Chicago Bulls serial "Ostatni taniec" okazał się ogromnym sukcesem stacji ESPN i platformy Netflix, gdzie można było go zobaczyć. Pokazał też, że jest ogromne zainteresowanie dokumentami sportowymi. Nic więc dziwnego, że filmowcy chcą realizować kolejne produkcje o gwiazdach sportu. Jedną z nich będzie dwuczęściowy miniserial "Tiger", którego bohaterem będzie golfista Tiger Woods.
Tiger Woods "od zawsze był produktem przesadnych oczekiwań" /Mike Ehrmann /Getty Images

Swego czasu Tiger Woods był najlepszym golfistą na świecie, który nie tylko mógł mierzyć się z Michaelem Jordanem w konkursach popularności, ale też przełamał dominację białych graczy w tym elitarnym sporcie. Im większa była jego sława, tym boleśniejszy był upadek, który zaliczył za sprawą seksskandalu. I to właśnie jego zdrady będą jednym z głównych tematów serialu przygotowywanego przez HBO.

Inspiracją dla autorów scenariusza powstającego dokumentu była bestsellerowa książka "Tiger Woods" autorstwa Jeffa Benedicta i Armena Keteyiana. Dla stacji HBO stworzą go Matthew Heineman ("W krainie karteli") oraz Matthew Hamachek ("Amanda Knox"). W trakcie pracy nad serialem twórcy rozmawiali między innymi z przyjacielem Woodsa, Stevem Williamsem, biografem golfisty Petem McDanielem oraz kobietą będącą w samym sercu seks-skandalu, Rachel Uchitel.

Reklama

W przeciwieństwie do "Ostatniego tańca", w którym to sam Michael Jordan opowiedział swoją historię, w "Tigerze" nie usłyszymy wypowiedzi Woodsa. Być może pomoże to twórcom dokumentu uniknąć oskarżeń o nieobiektywność, które spotkały reżysera "Ostatniego tańca" Jasona Hehira.

"Świat poznał go, gdy miał dwa lata. Od tego czasu Tiger Woods pojawiał się w świadomości fanów jako talent, pionier, mistrz, światowa ikona, a potem bohater nagłówków tabloidów. Po miesiącach badań i niekończących się godzinach ujawniających prawdę rozmów, odkryliśmy, że od zawsze był produktem przesadnych oczekiwań. Ojciec, sponsorzy i wszyscy jego fani stworzyli Woodsa takim, jakim chcieli go widzieć. Naszym celem było zagłębienie się w jego historię i stworzenie niezachwianego portretu mężczyzny, który - jak każdy z nas - jest niedoskonały i z natury ludzki" - mówią twórcy dokumentu.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Tiger Woods

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL