Reklama

Polskie gwiazdy o nocy poślubnej

Noc poślubna utraciła znaczenie kulturowe i religijne, wciąż uważana jest jednak za wyjątkowe wydarzenie. Zdaniem Rafała Maseraka wynika to z przywiązania do tradycji - sam jest zwolennikiem celebrowania nocy poślubnej. Elżbieta Romanowska uważa natomiast, że na emocje nowożeńców oddziałuje fakt spędzenia pierwszej nocy jako małżeństwo.

Zdaniem Elżbiety Romanowskiej noc poślubna ma wymiar przede wszystkim emocjonalny

Przez setki lat, nie tylko w polskiej kulturze, noc poślubna miała wyjątkowe znaczenie. Stanowiła okazję do pierwszego fizycznego zbliżenia młodej pary, a także poświadczenia dziewictwa świeżo poślubionej żony. Obecnie rzadko się zdarza, by pary czekały ze skonsumowaniem związku do momentu zawarcia małżeństwa, noc poślubna utraciła więc swoje wyjątkowe znaczenie kulturowe i dynastyczne. Zdarza się też, że zmęczeni wielotygodniowymi przygotowaniami oraz weselem młodzi małżonkowie rezygnują z celebrowania pierwszej nocy po ceremonii ślubnej.

Reklama

- Z tą nocą poślubną jest tak, że po całej nocy zabaw weselnych jak już idzie się do pokoju, to energia jeszcze jest, ale myślę, że więcej tej energii byłoby o jedną noc później - mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Rafał Cieszyński.

Gwiazdy nie mają jednak wątpliwości, że mimo zmian obyczajowych, które zaszły w polskiej obyczajowości, noc poślubna wciąż jest niezwykłym wydarzeniem w życiu nowożeńców. Zdaniem Elżbiety Romanowskiej ma ona wymiar przede wszystkim emocjonalny nawet dla par, które przed ślubem mieszkały razem. - Kiedyś noc poślubna miała trochę inny wymiar, dzisiaj ma inny, aczkolwiek i tak jest nocą wyjątkową, bo to pierwsza noc, którą spędza się z własnym, legalnym mężem - przekonuje aktorka.

Podobnego zdania jest Rafał Maserak. Tancerz podkreśla, że wśród jego znajomych przygotowujących się do ceremonii zawarcia małżeństwa, noc poślubna zawsze wywoływała duże emocje. Sam również przywiązuje wagę do tego wydarzenia. - Jestem akurat taką osobą starej daty, szlachetną mam w sobie duszę, więc jak miałbym ślub, to ta noc poślubna byłaby celebrowana, musi być zachowana tradycja - twierdzi Maserak.

Z badania przeprowadzonego przez Pew Resaerch Center wynika, że tylko niespełna 7 proc. Polaków popiera religijny zakaz uprawiania seksu przed ślubem. Zdaniem Michała Milowicza jest to kwestia indywidualnego podejścia każdej z par. - Może warto czekać na to tyle czasu, a może warto jednak poznać partnerkę czy partnera wcześniej, żeby potem nie było rozczarowania. Są dwie szkoły, falenicka i otwocka, tutaj tak samo - podsumowuje aktor.

Newseria Lifestyle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje