Reklama

Piotr Gąsowski oskarżony o „wspieranie tureckiego reżimu”

Niepozorny wyjazd Piotra Gąsowskiego na turniej golfowy do Turcji wywołał kontrowersje na jego Instagramie. Jedna z obserwatorek niespodziewanie zarzuciła mu, że w ten sposób wspiera rządy prezydenta Recepa Erdogana, któremu opinia międzynarodowa zarzuca autorytarne zapędy. Aktor był bardzo zdziwiony tak radykalną interpretacją jego sportowo-turystycznych poczynań.

Hejterzy nie mieli litości dla Piotra Gąsowskiego

"Cześć moi Drodzy! Pojechałem z moim przyjacielem Włodkiem (w środku) do mekki golfa w tureckim Belek... A tam... trafiliśmy przypadkiem na turniej golfowy Silesia Business Life Golf Cup organizowany przez Klaudiusza Sevkovica" - napisał Piotr Gąsowski pod zdjęciem z pola golfowego, na którym pozuje wraz ze swoimi towarzyszami. Wspomniana miejscowość to kurort w prowincji Antalya, w południowo-zachodniej Turcji nad Morzem Śródziemnym. Wokół Beleku znajduje się sześć światowej klasy 18-dołkowych pól golfowych.

"Dzięki Klaudiusz za rundę! Wynik... szkoda gadać, za to pięknych wspomnień... mnóstwo! Pogoda wiosenna, ok. 24 stopni, i ludzi jak na lekarstwo! Korzystamy więc z tego golfowego raju, ile wlezie!!! Do zobaczenia w Kraju! Buźka!" - czytamy w dalszej części relacji.

Wydawałoby się, że temat postu jest niewinny. Okazało się, że nie dla wszystkich. "Bardzo Pana lubię jako aktora i obserwowałam Pana pobyt w Białorusi. Rozumiałam intencję tego wyjazdu i bardzo to szanuję. Pobyt w Turcji to prezentacja poparcia dla tureckiego początku reżimu i poniekąd akceptacja wojny w Syrii? Coś się tutaj chyba nie zgadza..." - w mocnych słowach skomentowała wyjazd aktora internautka.

Reklama

Kobieta nawiązała do sierpnia ubiegłego roku, gdy Gąsowski poleciał do Mińska, by relacjonować przebieg demonstracji, do jakich tam doszło po wyborach prezydenckich, w których znów wygrał Aleksander Łukaszenka. Zarzut o wspieranie konfliktu w Syrii wziął się stąd zaś, że Ankara popiera rebeliantów, którzy walczą z syryjskimi siłami rządowymi.

Aktor odniósł się do tych zarzutów. "Jezuniu! Nie, pobyt w Turcji to akceptacja gry w golfa, brak podtekstów politycznych, spotkanie i pomoc polskim firmom turystycznym i obywatelom Turcji, którym się nie przelewa! Tak myśląc, jeżdżąc na Białoruś, wspierałem reżim, a jak ktoś przyjeżdża do Polski to wspiera... kogo?! Nie pozwólmy sobie na takie podejście! Proszę się dwa razy zastanowić, zanim coś tak radykalnego i 'naciąganego' się napisze!" - zareagował Gąsowski.

Dodał również: "I jeszcze wątek z akceptacją wojny w Syrii... nie ogarniam.... i przykro mi... łatwo przychodzi osądzanie prawda?!"

Kobieta broniła się, że jedynie "rozważa, czy gdyby Europejczycy zbojkotowali turystycznie Turcję, to miałoby to wpływ na zaangażowanie tego kraju w konflikt w Syrii".

Jeśli aktor uznałby, że jego oponentka ma rację i Turcję należy omijać szerokim łukiem, to w odwodzie ma szkockie St. Andrews, gdzie powstało pierwsze pole golfowe na świecie. Gąsowski został tam zaproszony przez jedną z fanek. "Za wysokie progi... póki co! Ale dziękuję! Kto wie...? Może kiedyś!" - odpowiedział na propozycję

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Gąsowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje