Reklama

Reklama

"Piękni i bezrobotni": Robert Górski i Mikołaj Cieślak o zawodowych marzeniach

Dwa nowe odcinki "Pięknych i bezrobotnych" już w sobotę, 13 marca, o godzinie 21:05 w Polsacie. Bohaterowie Roberta Górskiego i Mikołaja Cieślaka nie podają się i szukają nowych źródeł dochodów. A czym Robert Górski i Mikołaj Cieślak chcieli się zajmować, zanim zostali gwiazdami polskiej sceny kabaretowej? W wywiadzie dla Interii opowiedzieli, kim chcieli być w przeszłości i o jakiej pracy marzyli.

Dwa nowe odcinki "Pięknych i bezrobotnych" już w sobotę, 13 marca, o godzinie 21:05 w Polsacie. Bohaterowie Roberta Górskiego i Mikołaja Cieślaka nie podają się i szukają nowych źródeł dochodów. A czym Robert Górski i Mikołaj Cieślak chcieli się zajmować, zanim zostali gwiazdami polskiej sceny kabaretowej? W wywiadzie dla Interii opowiedzieli, kim chcieli być w przeszłości i o jakiej pracy marzyli.
Robert Górski i Mikołaj Cieślak są gwiazdami serialu Polsatu "Piękni i bezrobotni" /Krzysztof Opaliński /materiały prasowe

Robert Górski jako dziecko chciał być kierowcą autobusu, jak jego tata.

"Zawsze chce się wykonywać zawód, który wykonywał ojciec. Wyobrażałem sobie, że fajnie byłoby być kierowcą" - zaczyna Robert Górski i wspomina dzieciństwo, gdy tata zabierał go do pracy.

"Siedziałem przy przedniej szybie i patrzyłem jak to fajnie wygląda, czasem ojciec pozwalał mi zamknąć drzwi. Bardzo go podziwiałem, bo gdyby nie on to ci wszyscy ludzie na przystanku by stali i stali. A tak on ich zabrał, dowiózł i dziwiłem się na pętli, że oni mu nie biją braw".

Kierowca autobusu to jednak nie jedyny zawód, o którym marzył odtwórca Romka w " Pięknych i bezrobotnych".

"Potem chciałem być oczywiście piłkarzem, bo się zorientowałem, ile piłkarze zarabiają. Ale u mnie na Bródnie była tylko sekcja judo, a judocy zarabiają mało. Chciałem też być aktorem, ale nie zrobiłem żadnych kroków w tę stronę. Potem chciałem być pilotem i iść do szkoły w Dęblinie, ale wada wzroku mi to uniemożliwiła" - zdradza artysta.

Reklama

"Bardzo żałuję, bo gdybym został pilotem, podleciałbym nad dom Mikołaja i on wie, co bym mu zrzucił z ładowni" - dodaje.

A jakie zawodowe marzenia miał Mikołaj Cieślak?

"Ja chciałem być strzelcem wyborowym i zestrzeliwać samoloty, które nadlatują nad mój dom, żeby mi coś zrzucić" - odpowiada Cieślak za zaczepkę Górskiego.

Mikołaj Cieślak nie chciał pójść w ślady rodziców.

"Moi rodzice byli inżynierami, ojciec robił kosztorysy i to nie było szczególnie pasjonujące. Zbudował też metro i to już jest ciekawe. Ja w pewnym momencie chciałem grać w NBA jako koszykarz, ale nie miałem na bilet i te plany legły w gruzach. Potem pomyślałem, że jeśli nie koszykarz, to oczywiście poeta i dlatego zdawałem na polonistykę. Czytając różnego rodzaju książki o pisarzach, o środowisku literackim, o bohemie pomyślałem: 'O, to by było fajne' i postanowiłem, że też będę literatem".

Jesteście ciekawi, jak Robert Górski i Mikołaj Cieślak poradzą sobie z kolejnymi wyzwaniami aktorskimi w dwóch nowych odcinkach "Pięknych i bezrobotnych"? Towarzyszyć im będą Anna Karczmarczyk i Wojciech Kalarus.

Już 13 marca o godzinie 21:05 dwa nowe odcinki serialu "Piękni i bezrobotni" tylko w Polsacie!


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Piękni i bezrobotni | Robert Górski | Mikołaj Cieślak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL