Reklama

"Nasz nowy dom": Ogromna zmiana

Ekipa programu "Nasz nowy dom" wyremontowała dom trzypokoleniowej rodziny z Nowej Wsi. Zobaczcie efekty!

Katarzyna Dowbor z ekipą swojego programu zupełnie odmieniła dom rodziny z Nowej Wsi

W ostatnim odcinku programu "Nasz Nowy Dom" poznaliśmy wyjątkową rodziną. W Nowej Wsi w domu pod lasem mieszka wielopokoleniowa rodzina: pani Dorota z mężem Andrzejem, jej córka Marta i zięć Damian oraz wnuki - Amelka i Aleksander. Mały Olek cierpi na rozszczep kręgosłupa, porusza się na wózku. Stary dom dziadków, choć pełen miłości i ciepła, nie jest dla chłopca miejscem przyjaznym, znacznie odbiega od potrzeb rodziny. Liczne progi i zarwania podłóg uniemożliwiają przemieszczanie się. Sześć osób mieszka w dwóch pokojach. Nikt z rodziny nie ma prywatności, miejsca do wypoczynku ani nauki. Połatany dach przecieka, a przez nieszczelne okna ucieka ciepło.

Reklama

Inni członkowie rodziny także borykają się z poważnymi kłopotami zdrowotnymi. Dramatem dla wszystkich jest brak łazienki, ciepłej wody oraz toalety. Ekipę programu czekał bardzo trudny remont, na zewnątrz padał śnieg, a w środku brakowało przestrzeni. Dodatkowo, architekt Maciek Pertkiewicz starał spełnić się marzenie dwóch pań w tym domu, by każda z nich miała swoją własną, oddzielną kuchnię.

Przed remontem stan domu oceniła Katarzyna Dowbor. Widząc tragiczny stan budynku, podzieliła się swoimi spostrzeżeniami.

"Wiem, że się bardzo staracie, ale stan tego domu mnie po prostu przeraził. Jest zima, trzeba cały dach zdjąć i zrobić nowy. Jak to zrobić zimą? Kolejny problem to gdzie tu wstawić łazienkę? Stworzenie w tym budynku domu dla dwóch rodzin to jest wielki wyczyn, to ogromny wysiłek zarówno dla architekta jak również dla ekipy remontowej, bo tego miejsca po prostu nie ma" - powiedziała dziennikarka.

Swoich obaw nie krył również architekt Maciek Pertkiewicz: "(...) Problem polega na tym, że ten piec jest bardzo stary, nieszczelny i powoli się rozsypuje (...) Widzę, że te dwie rodziny funkcjonują osobno - są dwie kuchnie, w przedsionku widziałem dwie pralki (...) Taki układ musi pozostać, ale ja tu nie widzę jeszcze jednego pomieszczenia - łazienki".

Przed ekipą stało bardzo trudne zadanie. Maciek Pertkiewicz postarał się stworzyć przestrzeń dla wielopokoleniowej rodziny obarczonej poważnymi problemami zdrowotnymi. Zmiany w domu pomógł wprowadzić Artur Witkowski wraz z ekipą remontową.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Nasz nowy dom

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje