Reklama

Reklama

"MasterChef": Uczestnik trafił do szpitala

Za nami bardzo emocjonujący odcinek "MasterChefa". Piątka uczestników pojechała do Meksyku, aby nauczyć się tamtejszej kuchni i przygotować niezwykły obiad dla gości. Niestety, upał był nie do zniesienia - Mariusz trafił do szpitala i nie wydał dań, co jednoznacznie oznaczało jego odejście z programu tuż przed półfinałem!

Marlena Cichocka, Ania Łempicka, Magda Waś, Mariusz Komenda i Grzesiek Zawierucha pojechali do Meksyku, aby walczyć o wejście do półfinału ósmej edycji "MasterChefa" 8. Magda Gessler i Michel Moran przygotowali dla nich niespodziankę. Każdy uczestnik odwiedził najlepsze restauracje znajdujące się na Półwyspie Jukatan.

Kucharze nie tylko próbowali lokalnych dań, ale także mieli możliwość gotowania wspólnie z szefami kuchni. Byli zachwyceni - zwłaszcza, że każdy dostał kilka wskazówek dotyczących meksykańskich przypraw oraz sposobu przyrządzania dań. Zdobyta wiedza miała im się przydać podczas pierwszej konkurencji w Izamalu. Uczestnicy mieli przygotować fiestę dla 57 osób, składającą się z przystawki i dania głównego.

Reklama

W jury oprócz Magdy Gessler i Michela Moran znalazła się między innymi Dominika Paleta - aktorka polskiego pochodzenia, bardzo popularna w Meksyku. Znana jest przede wszystkim z takich telenowel, jak "Paulina", "Virginia" i "Triumf miłości".

Uczestnicy mieli 120 minut, aby wydać swoje dania. Każdy musiał wybrać jeden rodzaj mięsa, którym będzie się zajmować. Marlena postawiła na rybę, Mateusz na wołowinę, Grzesiek zdecydował się na schab, Ania sięgnęła po kurczaka, a Magda wzięła indyka. Kucharze musieli także przygotować sosy, które stanowią bazę meksykańskiej kuchni.

Stanowiska Masterchefa ustawiono na środku zielonego placu. Temperatura była wysoka - około 40 stopni. W tych warunkach uczestnicy zdecydowanie sobie nie radzili. Mariusz jako pierwszy schował się na chwilę w cieniu. Zajęła się nim opieka medyczna, ponieważ mężczyzna miał wysokie ciśnienie.

Po krótkiej regeneracji wrócił jednak na swoje stanowisko, ale jego miejsce w cieniu zajęła Marlena. "W życiu nie gotowałam w tak ekstremalnych warunkach" - wyznała. "Każdy z nas był na granicy, a może już nawet poza granicą możliwości - dodała Ania.

Niestety, tuż przed przyjściem gości Mariusz Komenda wsiadł do karetki i w bardzo złym stanie pojechał do szpitala. Ze względu na to, że nie wydał dań - został wyeliminowany z programu. Według jurorów, mężczyzna nie wykonał zadania, więc nie może dalej walczyć o wygranie MasterChefa.

Ta decyzja bardzo zdenerwowała fanów programu. Na oficjalnym koncie "MasterChefa" na Facebooku i Instagramie od razu pojawiły się komentarze krytykujące produkcję. Widzowie byli oburzeni tym, że jury kazało gotować uczestnikom w takim upale oraz tym, że przez stan zdrowia tuż przed półfinałem z programem pożegnał się Mariusz.

RMF
Dowiedz się więcej na temat: MasterChef

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL