Reklama

Marzena Rogalska: Ostatnie urodziny przed pięćdziesiątką

"Nie chcę wstawać o piątej rano" - mówi Marzena Rogalska, która w sobotę, 13 kwietnia, świętuje ostatnie urodziny przed pięćdziesiątką. Choć prezenterka lubi swoją pracę, liczy na to, że tego dnia będzie miała wolne. O pomoc przy torcie poprosi... Joannę Brodzik.

"Nie chcę wstawać o piątej rano" - mówi Marzena Rogalska, która w sobotę, 13 kwietnia, świętuje ostatnie urodziny przed pięćdziesiątką. Choć prezenterka lubi swoją pracę, liczy na to, że tego dnia będzie miała wolne. O pomoc przy torcie poprosi... Joannę Brodzik.
Równowagi między pracą a zwyczajnym życiem - życzy sobie Marzena Rogalska /Andras Szilagyi /MWMedia

Marzena Rogalska - dziennikarka telewizyjna i radiowa, a także autorka powieści - urodziła się 13 kwietnia 1970 roku w Przasnyszu. Jak zdradziła w rozmowie z PAP Life, gości raczej nie podejmie własnoręcznie zrobionym tortem - nie z braku dobrych chęci, a umiejętności. Jednak Rogalska ma na to sposób... "Może poproszę Joasię Brodzik, bo kilka lat temu przed moimi urodzinami zadzwoniła o mnie i powiedziała: 'Rogal, powiedz tylko, o jakim smaku chcesz tort, a zrobię!. Ona potrafi po prostu wszystko. Może wyczarować tort nawet o smaku boczku, bo Joasia jest niezwykle dowcipną osobą" - wspomina Rogalska.

Reklama

Okazuje się, że prezenterka nie ma jeszcze pomysłu na to, jak spędzi swoje urodziny - ma jedynie nadzieję, że nie dostanie sobotniego dyżuru w pracy, tj. w programie "Pytanie na śniadanie", którego jest współprowadzącą. "Nie chcę wstawać o piątej rano" - żartowała i przyznała, że gdyby jednak, i gdyby jej współpracownicy - co się zdarza - zrobili jej niespodziankę na wizji albo nawet po wyłączeniu kamery, byłaby uradowana.

Jeśli jednak urodzinowa sobota okaże się dniem wolnym od pracy, Rogalska zaprosi znajomych na tzw. domówkę. "Coś tam dla nich pogotuję, a słodkości zakupię. Chyba, że zbiorę towarzystwo i ucieknę z nimi do Krakowa i tam zrobię imprezkę" - zapowiada.

Oprócz wolnej soboty, czego życzyć jubilatce?

"Równowagi między pracą a takim zwyczajnym życiem, którego mi brakuje. Kocham swoją pracę tak bardzo, że często się w niej zatracam, dlatego proszę życzyć mi takiego balansu, żebym pamiętała o tym, że przyjaciele czekają na telefon, że rodzina czeka na spotkanie, żeby mi dla nich nie brakowało czasu. A zdrowia? To wiadomo" - kwituje.


PAP
Dowiedz się więcej na temat: Marzena Rogalska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy